Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję
22 Styczeń 2014

Komentarzy

4
 Styczeń 22, 2014
 4

Jakkolwiek Filipiny należą do grupy państw azjatycko-wschodnich, od ich sąsiadów różni je bardzo wiele. Kultura biznesowa właściwie we wszystkich państwach Azji jest bardzo podobna, Filipiny natomiast w dużej mierze uwalniają się z tego schematu. Wpływ na to miał przede wszystkim fakt, iż historycznie Filipiny przez ponad czterysta lat były kolonią hiszpańską, zaś po tym czasie nastąpił długoletni okres dominacji amerykańskiej. Te dwa czynniki sprawiły, że biznesowy savoir-vivre na Filipinach jest właściwie całkowicie odmienny.

Filipiny to kraj o stosunkowo niestabilnej gospodarce. Pomimo wieloletnich starań filipińskich rządów oraz pomocy uzyskanej między innymi z funduszy Banku Światowego, wciąć nie udało się ustabilizować sytuacji gospodarczej w tym wyspiarskim państwie. Przyczyniają się do tego częste klęski żywiołowe (przede wszystkim powodzie zalewające ogromne areały upraw rolniczych) oraz niestabilna sytuacja polityczna. Mimo to wizyta i prowadzenie negocjacji na Filipinach mogą być dla każdego Europejczyka ogromną przyjemnością. Jeżeli tylko istnieje taka możliwość, warto postarać się o to, aby znaleźć się w składzie delegacji, która zostanie wytypowana do prowadzenia rozmów z Filipińczykami.

Porozumiewanie się

Prowadzenie negocjacji na Filipinach nie powinno stwarzać żadnych większych barier językowych. Zważywszy na historię tego niewielkiego państwa nie powinien dziwić fakt, że na Filipinach obowiązują trzy języki urzędowe – filipiński, angielski oraz hiszpański. Lata dominacji Hiszpanów oraz Amerykanów nad tym obszarem odcisnęły swoje piętno także w warstwie językowej, dlatego ze znamienitą większością Filipińczyków można porozumieć się po angielsku. Jest to najbardziej popularny w tym kraju język wykorzystywany podczas rozmów biznesowych – jest on bowiem na tyle uniwersalny, że daje możliwość porozumienia się z przedstawicielem właściwie każdego innego państwa.

Gesty – odmienne od europejskich

Jak to zwykle bywa w przypadku kultur azjatyckich, pewne gesty znaczą zupełnie coś innego niż przyjęło się to w Europie. Przed wyjazdem na Filipiny warto zapoznać się z naszym krótkim zbiorem najczęściej używanych przez Filipińczyków gestów, które w jakiś sposób mogą zaskoczyć czy zdumieć Europejczyka. Oto najbardziej popularne z nich:

  • Uniesienie brwi, które w Polsce zwykle odczytywane jest jako dezaprobata, na Filipinach oznacza po prostu pozdrowienie. Zazwyczaj Filipińczycy witają się właśnie w ten sposób – uniesienie brwi jest wówczas połączone z uśmiechem.
  • Do pokazania liczby dwa w większości państw europejskich używa się palców wskazującego oraz środkowego. Na Filipinach jednak gest taki może zostać uznany za obraźliwy. Aby pokazać liczbę dwa, należy użyć palców małego i serdecznego.
  • Bardzo niegrzeczne jest wskazywanie czegokolwiek lub kogokolwiek palcem. Nawet jeżeli zostaniesz poproszony o wskazanie jakiegoś kierunku czy pokazanie czegoś, lepiej użyj ruchu brodą lub wykonaj odpowiedni ruch gałkami ocznymi.
  • Na Filipinach często można zauważyć osoby tej samej płci trzymające się za rękę. Nie należy się od razu oburzać, gdyż zwykle nie jest to demonstracja homoseksualizmu, ale podkreślenie przyjaźni panującej pomiędzy takimi osobami.
  • Będąc na Filipinach, zdecydowanie należy unikać opierania rąk na biodrach. Taka postawa zostanie odczytana jako arogancka i prowokacyjna.

Nigdy nie obrażaj ani nie krytykuj

Każdy mieszkaniec Filipin ogromną wagę przywiązuje do własnych godności i honoru. Za wszelką cenę należy unikać krytykowania lub poprawiania Filipińczyka – nawet jeżeli zrobisz to w dobrej wierze, takie zachowanie nie zostanie przyjęte zbyt pozytywnie. Za wyraz ogromnego braku szacunku zostanie także poczytana jakakolwiek próba zdyskredytowania Filipińczyka w obecności jego podwładnych.

Warto zwrócić uwagę także na sposób wypowiadania się. Filipińczycy są narodem, w którym głęboko zakorzeniona jest troska o bliźniego oraz chęć zapewnienia mu ochrony. Przez realizację tych postulatów Filipińczycy najczęściej rozumieją odwlekanie przekazywania złych informacji i mówienie o nich tak bardzo dyplomatycznie jak tylko się da. Takiej samej postawy oczekuje się od przybyłych – jeżeli masz do przekazania Filipińczykowi jakąś niemiłą wiadomość, postaraj się przedstawić ją w jak najbardziej dyplomatyczny sposób.

Odpowiedni ubiór

W przypadku negocjacji biznesowych również na Filipinach, jak i właściwie na całym świecie, najlepiej sprawdzi się oficjalny strój. Kobiety zawsze powinny być ubrane skromnie, jednak nie po męsku. Doskonale sprawdzą się spódnice czy sukienki za kolano uszyte z lekkich, przewiewnych materiałów – mile widziany będzie na przykład len.

W przypadku mężczyzn także najlepiej sprawdzi się ponadczasowa klasyka. Na rozmowy biznesowe najlepiej wybrać się w ciemnym garniturze i białej koszuli. W przypadku większych upałów elegancką koszulę można zamienić na barong tagalogtradycyjną filipińską koszulę, którą nosi się na spodniach.

Imiona i nazwiska

Większość mieszkańców Filipin nosi hiszpańskobrzmiące imiona i nazwiska. Niekoniecznie oznacza to jednak fakt posiadania iberyjskich przodków – na wszelki wypadek lepiej nie poruszać takiego tematu, bo część Filipińczyków jest negatywnie nastawiona do wspomnień o czasach hiszpańskiej dominacji nad tymi terenami.

Jeżeli Filipińczyk posiada jakiś tytuł naukowy lub zawodowy, warto się nim posługiwać (na przykład: panie profesorze Martinez, panie inżynierze Cruz i tym podobne). Jest to zwyczaj przyjęty od Amerykanów. Mieszkańcy Filipin są bardzo wyczuleni na tym punkcie, dlatego nigdy nie należy zapominać, jaki tytuł posiada osoba, z którą się rozmawia. Analogicznie, przybysz zza granicy także powinien przedstawić się swoim tytułem naukowym lub zawodowym.

Wspólne biesiadowanie

Prowadząc negocjacje biznesowe z Filipińczykami, możesz być właściwie pewien, że zostaniesz zaproszony przez nich na kolację lub obiad. Najczęściej uroczystości takie odbywają się w domu gospodarcza, a nie w restauracji. Podczas takiej wizyty warto przestrzegać kilku reguł. Oto najważniejsze z nich:

  • Przychodząc w odwiedziny, zawsze warto mieć ze sobą jakiś prezent. Mile widziane będą na przykład kwiaty lub czekoladki dla gospodyni. Pod żadnym pozorem nie należy przynosić ze sobą alkoholu – na Filipinach jest to traktowane jako obraza. Gość przynoszący ze sobą alkohol sugeruje, że gospodarz jest zbyt biedny lub zbyt skąpy by kupić go samodzielnie.
  • Nie spodziewaj się, że przy swoim talerzu znajdziesz nóż. Filipińczycy właściwie w ogóle ich nie używają – do spożywania posiłków powinny wystarczyć Ci widelec i łyżka. Widelec powinno trzymać się w lewej dłoni – najczęściej służy on do nakładania potraw na łyżkę trzymaną w dłoni prawej.
  • Postaraj się zapamiętać ułożenie potraw na stole i zawsze odstawiaj półmisek czy miskę na to samo miejsce, z którego je zabrałeś. Na Filipinach często ustawia się jedzenie na stole zgodnie z zasadami feng shui, dlatego zburzenie równowagi naturalnej energii nie będzie mile widziane.
  • Po skończonym posiłku należy zostawić na talerzu przynajmniej odrobinę jedzenia. Pusty talerz jest dla gospodarza sygnałem, że jedzenia było za mało i gość nie jest zadowolony z wizyty.
  • Kiedy na stole pojawi się miska ze smażonym ryżem lub makaronem, nie wolno ich nakładać na talerze. To znak, że kolacja dobiega ku końcowi – ostatni posiłek powinien pozostać na stole nietknięty.
  • Na Filipinach islam nie jest tak popularną religią jak w innych państwach azjatyckich, dlatego podczas kolacji na pewno pojawi się alkohol. Nie należy go jednak nadużywać, bo zostanie to poczytane za brak dobrych manier.

Kolorowe prezentacje i ulotki

Filipińczycy są nacją wzrokowców, którzy uwielbiają przedstawiać wszystko w formie graficznej. Nawet jeżeli przygotowałeś najlepsze przemówienie, i tak powinieneś okrasić je na przykład prezentacją multimedialną. Przygotuj kolorowe wykresy, opracuj w formie graficznej najważniejsze dane, zrób kilka ulotek czy wydrukuj dla każdego ze swoich rozmówców broszurę z najbardziej istotnymi informacjami – na pewno przyniesie to o wiele lepszy efekt od samej rozmowy.

Targowanie się

Jak większość przedstawicieli kultur azjatyckich, Filipińczycy również uwielbiają się targować. Jest to zwyczaj pochodzący wprost z filipińskich bazarów, gdzie można kupić właściwie wszystko w cenie o wiele niższej niż wyjściowa. Przygotowując się do rozmów z mieszkańcami tego kraju, zawsze warto zostawić sobie pewien margines bezpieczeństwa w negocjacjach. Lepiej będzie na początku zaproponować wyższą stawkę, która następnie przy obopólnej zgodzie zostanie obniżona niż od razu proponować tę niższą. Negocjacje, które nie są połączone z targowaniem się, zostaną w tej części świata uznane za nudne i niewarte większej uwagi. Negocjator, który nie podejmuje rozmów mających spowodować przyjęcie korzystniejszych dla niego warunków zostanie najprawdopodobniej uznany za słabego. Wówczas istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, że Filipińczycy będą chcieli z nim współpracować w przyszłości.

Uzbrój się w cierpliwość

Jak większość przedstawicieli kultury azjatyckiej, Filipińczycy także mają bardzo swobodne podejście do czasu. Negocjacje mogą się bardzo przeciągać, a nawet trwać kilka dni czy tygodni. Należy nastawić się na to, że proces podejmowania decyzji przebiega o wiele wolniej niż przyjęło się to w kulturze europejskiej. Nie wolno jednak ponaglać kontrahentów, bo zostanie to uznane za wielką impertynencję – jedyna rada to uzbrojenie się w cierpliwość i spokojne oczekiwanie na wynik negocjacji.

  • Brabaska789

    No tak… Przeszłość kolonijna odciska bardzo duże piętno na państwach postkolonialnych. Wszędzie to można zauważyć – w podejściu do świata i ludzi, kulturze, czy jak tu na Filipinach w zachowaniu nawet tym biznesowym. Trochę szkoda, bo taka historia trochę zaciera ślady pierwotnego charakteru danego narodu. Tak jak np. na Malcie – wszyscy mówią po angielsku, a maltańskiego za często się tam nie uświadczy.

  • margolettka

    Generalnie nadużywanie alkoholu w gościnie wszędzie będzie postrzegane jako brak manier, nie tylko na Filipinach. I niestety niektórzy Polacy powinni się tego nauczyć. Nie mówię wszyscy, ale dużo z nas ma to do siebie, że czasem u obcych czuje się zbyt swobodnie.

    • jagooda

      Nie raz na wakacjach w Turcji czy Bułgarii widziałam pijanych Polaków wężykiem idących do swoich pokojów hałasujących przy tym co nie miara. Litości, trochę kultury. Potem przez takich delikwentów mamy wystawioną etykietkę.

  • danka43

    Nie wiem, ale póki co nie wydaje mi się, aby same delegacje na Filipiny były popularnym zjawiskiem w naszym kraju, przynajmniej na razie. Może jeśli nasze kontakty międzynarodowe się rozwiną będzie to bardziej praktykowane.