Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję
21 Styczeń 2014

Komentarzy

5
 Styczeń 21, 2014
 5

Turcja jest swego rodzaju krajem-pomostem pomiędzy dwoma kontynentami – Europą a Azją. Słynie ze swojej gościnności i życzliwości wobec przedstawicieli innych kultur. Choć dla Turków gość jest osobą ważną, nie możemy jednak zapominać, że w państwie tym żyje ponad 90 procent muzułmanów. To oznacza, że musimy znać zasady i obyczaje tam panujące. Nie żeby groziło nam jakieś niebezpieczeństwo, ale znajomość tureckiego savoir-vivre znacznie ułatwi nam kontakty z mieszkańcami na półwyspie Azja Mniejsza. 

Co wiemy o Turcji oprócz tego, że jej mieszkańcy potrafią robić przepyszne i ostre w smaku kabapy (taka jest poprawna nazwa popularnego u nas „kebabu”)? Kibice piłkarscy powiedzą o jej niegdyś mocnej reprezentacji w tej dyscyplinie sportu. Osoby, które kierują się stereotypami mogą powiedzieć, że Turcja to taki kraj „ucywilizowanych dzikusów”. Z kolei ci, co byli w tym państwie mają zapewne inne, znacznie pozytywniejsze zdanie.

Turcja to przede wszystkim kraj, który leży u styku dwóch kontynentów – Europy i Azji. Część europejska stanowi zaledwie 3 procent powierzchni państwa, reszta należy już do bliskiego wchodu. Republika Turcji, bo tak brzmi pełna nazwa tego kraju, otoczona jest zewsząd morzami: Czarne, Egejskie, Marmara i Śródziemne. Konstytucja głosi, że państwo tureckie jest niepodzielną, laicką, demokratyczną oraz socjalną republiką. Trzeba jednak zaznaczyć, że 99 procent społeczeństwa wyznaje islam, którego wierni kierują się zasadami zapisanymi w Koranie. Zanim wyruszymy do Turcji i zaczniemy interesy z tamtejszymi biznesmenami, musimy poznać te zasady, aby nie popełnić gafy lub co gorsze czegoś, za co może nam się porządnie dostać po głowie.

Muzułmanie, którzy pokochali Zachód

W Stambule czy Ankarze – miastach Turcji, ludzie wolą żyć w stylu europejskim. W praktycznie każdej większej miejscowości pracują zarówno kobiety jak i mężczyźni. Jednakże, im dalej od miast, tym bardziej widać różnice w zachowaniu czy ubiorze. Kobiety żyjące na prowincjach zajmują się jedynie prowadzeniem domu, a wszystkie inne obowiązki spoczywają na barkach mężczyzny. Panie chodzą też w innych strojach – zakładają na siebie chusty i hidżaby (dosłownie kurtyny, zasłony) wedle poleceń Koranu mówiącego o czystości kobiet.

Skupmy się jednak na biznesie. W Stambule od 2006 roku odbywają się targi pt. „Beauty Eurasia”, gdzie wystawia się ponad 350 firm z 30 krajów Europy i Azji. Do Turcji przyjeżdżają m. in. przedstawiciele Egiptu, Tunezji, Rosji, Bułgarii, Tajlandii, Grecji, Włoch czy nawet Polski. To oznacza, że kraj znajdujący się u styku dwóch kontynentów chce odgrywać ważną rolę w budowaniu międzynarodowej gospodarki, co już przynosi oczekiwane rezultaty.

Załóżmy jednak, że zamierzamy robić interesy w wielkim tureckim mieście. Spotykamy się z naszym kontrahentem i… co dalej?

Najważniejsze jest zbudowanie pozytywnej relacji 

Gościnność Turków wkracza nawet do etykiety biznesowej, którą niektóre kraje wolą prowadzić sztywno i bez angażowania zbędnych emocji. W omawianym przez nas kraju jest wprost odwrotnie. Zarówno na początku i na końcu spotkania strony podają sobie ręce. W przypadku, kiedy uda nam się nawiązać pozytywne relacje podczas rozmowy, możemy nawet liczyć na pocałunek w policzek na odchodne. W sytuacji, kiedy witamy się z kobietą, to ona jako pierwsza powinna podać rękę. Trochę inaczej wygląda to już na wschodzie kraju, gdzie obowiązują dawne tradycje. Jeżeli nie jesteśmy pewni pierwszeństwa, poczekajmy, aż dama sama rozszerzy rękę przy tułowiu – to znak, że powinniśmy poczynić pierwszy krok.

Co jeszcze powinniśmy wiedzieć o tureckim savoir-vivre:

– Wysoko oceniane są relacje osobowe między rozmówcami. Przed przejściem do konkretów biznesowych, warto porozmawiać najpierw na jakiś niezobowiązujący temat. Odpowiednim „lodołamaczem” okaże się rozmowa o rodzinie, sporcie czy jedzeniu;

– Turcy mówią „tak” przez kiwanie głową do przodu i w dół. Kiedy chcą powiedzieć „nie”, kiwają głową do góry i do tyłu oraz wydają charakterystyczne cmoknięcie. Natomiast „nie wiem” wygląda bardzo podobnie, jak nasze polskie „nie” – czyli głowa wędruje z jednego boku na drugi;

– Tureccy biznesmeni wolą porozumiewać się w bezpośredni sposób. Miejmy zatem w pobliżu nasze wizytówki – koniecznie z numerem telefonu! Będziemy pewni, że nasz kontrahent na pewno zadzwoni na komórkę, niż napisze e-maila;

– Jeżeli dzwoni do nas Turek, możemy być pewni, że usłyszymy w słuchawce „Alo?” – to specyficzne tureckie słowo podczas odbierania telefonu. Mieszkańcy tego państwa mogą też powiedzieć „Buyurun”, co oznacza „Do usług”. Turcy często również używają wyrażenia „Hah!”, co jest znakiem zgody;

– Pamiętajmy o tytułach przed imieniem i nazwiskiem. Słowo „Bey” oznacza pana, a „Bayan” – panią lub pannę. Podobnie sprawa wygląda z tytułami naukowymi bądź nadanymi z urzędu;

– Turcja słynie z picia kawy lub herbaty. Dlatego też jeżeli zaproponują nam gorący trunek tuż przed rozmową, nie powinniśmy w żadnym razie odmawiać. W ten sposób okażemy szacunek względem drugiej strony;

– Negocjacje biznesowe przedstawiajmy zawsze skupiając się na korzyściach finansowych;

– Na spotkaniach biznesowych powinni się pojawiać szefowie firmy albo osoby, które stoją najwyżej w danym przedsiębiorstwie. Wszelkie decyzje w Turcji związane z działalnością firmy, podejmuje szef, który przychodzi praktycznie na samym końcu spotkania, po zakończonej fazie budowania wspólnych relacji. Nasz turecki kontrahent doceni nas, kiedy będzie mógł rozmawiać z osobą równą sobie;

– Poza rejonem zurbanizowanym, firmy cechuje raczej wyższy wskaźnik kolektywizmu wertykalnego. W takim środowisku decyzje podejmowane są przez osoby starsze wiekiem i rangą – jak rodzice dbający o swoją rodzinę. Zdarza się, że w procesie decyzyjnym uczestniczy cały zespół pracowników. Mówiąc inaczej: duża liczba pracowników równa się wysoki priorytet rokowania umowy;

– Podarki: w kulturze tureckiej nie ma zwyczaju obdarowania się prezentami. Kiedy już decydujemy się na zakup, nie powinniśmy wybierać czegoś drogiego, ani zbyt osobistego;

– Uważajmy w co się ubieramy: krótkie spodenki, bluzeczki z dekoltem, albo bez ramion nie są tolerowane w kulturze tureckiej, a wręcz mogą być obraźliwe względem mieszkańców tego kraju.

Jest też kilka rzeczy, których nie powinniśmy robić, ani mówić. Pamiętajmy przede wszystkim, żeby nie używać w Turcji gestu zwanego u nas „figą”. W tym kraju jest to znak ordynarny. Unikajmy również tematów dotyczących osoby Atatürka, tureckiej flagi, wojska, polityki i religii.

Turcja jako kraj, w którym żyje najwięcej muzułmanów, obchodzi ramadan, czyli ścisły post od wszelkich przyjemności, jedzenia i napojów. Ramadan przypada w ostatnich latach w okresie wakacyjnym. Nie powinniśmy jednak napotkać problemów w takich turystycznych miejscach jak Stambuł, Izmir czy Riwiera Turecka – restauracje czy kawiarnie będą otwarte, a my – jako turyści nie będziemy musieli ukrywać się z jedzeniem. We wschodnich częściach Turcji powinniśmy jednak spożywać posiłek w miejscach zamkniętych, tak aby nie irytować miejscowej ludności.

Biznes zaczyna się od jedzenia

Skoro poruszyliśmy już temat spożywania posiłków, musimy wiedzieć, że jedzenie i interesy w Turcji stanowią integralną całość. Odmówienie rozmowy w restauracji jest wręcz nie do przyjęcia i świadczyłoby to o naszym braku poszanowania do kultury. Posiłek i biznes w Turcji od zawsze szły ze sobą w parze. Nasi partnerzy jako gospodarze oczywiście zapłacą kelnerowi za posiłek, a tzw. „składka” nie wchodzi w ogóle w rachubę. Możemy rzecz jasna zaoferować pokrycie części wydatków, ale tego typu deklaracja postrzegana jest jako akt grzecznościowy. Co należy zrobić po zakończonym obiedzie lub kolacji?

– Dziękujemy za posiłek, a kilka dni później sami zapraszamy partnerów na ucztę;

– Informujemy następnie kelnera, aby ten nie przyjmował płatności od naszych gości;

– Nie podawajmy od razu alkoholu tureckim biznesmenom. Pamiętajmy, że jako muzułmanie mają zakaz spożywania napojów wyskokowych. Najlepiej wcześniej zapytać się ich o preferencje.

Język turecki wysoko wskazany

Choć tureccy biznesmeni przywiązują sporą uwagę do nauki języka angielskiego, miłym dla nich zaskoczeniem będzie to, że potrafimy porozumieć się ich narodową mową. Jak już wcześniej wspomnieliśmy, Turcy rozpoczynają biznes od zbudowania najpierw pozytywnych relacji. Znajomość języka na pewno ułatwi nam to zadanie. Zawsze możemy też skorzystać z usług tłumacza.

Turcja jako kraj muzułmański jest stosunkowo tolerancyjny dla różnowierców i innych kultur. Nie powinniśmy się obawiać o nasze bezpieczeństwo, a raczej być pełni nadziei na interes życia. Stosując się do powyższych wskazówek na pewno zbliżmy się do osiągnięcia tego sukcesu.

  • jagooda

    Turcy to naprawdę miły naród, a gościnność nakazuje im właśnie Koran. Ten kto był w Turcji wie jednak, że jego zachodnia część i wschodnia różnią się od siebie diametralnie. Zachód jest bardziej postępowy, tu zdarza się nawet, że pary potajemnie przed tradycjonalistyczną rodziną mieszkają ze sobą przed ślubem. Wschód jest dużo bardziej konserwatywny i dziki, co objawia się np. w bardzo ugruntowanych patriarchalnych relacjach w rodzinie, gdzie dopuszczana jest i też przemoc wobec kobiet.

    • AndrzejS

      To prawda, co tu napisałaś. Mam znajomą, która pracuje tam jako rezydentka jednego z biur podróży i mówi dokładnie to samo co Ty – kraj obyczajowo staje się coraz bardziej podzielony. Różne oblicza islamu.

  • Milijka1234

    Turcja to jest raj dla miłośników słodyczy i świetnym pomysłem byłoby sprowadzanie takich dosyć orientalnych słodkich specjałów. Chałwy, cukierki, przeróżne kolorowe masy nasączane syropem i to bogactwo barw na targach – magia dla oczu i podniebienia. Polecam wszystkim tzw. lokum znane także jak Turkish Delight – to najlepsze łakocie jakich tak można spróbować.

  • Roberto

    Turcja mimo tego, że religią tam panującą jest islam, jest bardzo tolerancyjna. Mają ogromne dochody z turystyki i po prostu głupotą by było, gdyby byli przeciwko turystom z zachodu, ponieważ to właśnie oni zostawiają u nich swoje pieniądze.

  • dorota wel.

    Turcja jest krajem o niezywkle bogatej historii i kulturze. Niby leży przy (a niektórzy mówią że „w”) Europie, jej egzotyka i odmienność fascynuje. Tym bardziej pod względem różnorodności jak tu już ktoś napisał.