Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję
21 Styczeń 2014

Komentarzy

5
 Styczeń 21, 2014
 5

To, co zrobili mieszkańcy Holandii ze swoim krajem musi budzić respekt. Spora część państwa znajduje się bowiem w depresji, czyli poniżej poziomu morza. Tylko dzięki olbrzymiej pracy udało się uratować zagrożony przed wodą teren, a nawet wykorzystać swoje położenie uzyskując urodzajne gleby. Mówi się, że to właśnie w Holandii narodził się kapitalizm, a wybierając się w interesach do tego kraju wkraczamy do jaskini lwa. Co zrobić, by nie dać się pożreć? To proste, przeczytajcie nasz poradnik o holenderskiej etykiecie biznesowej.

Holandia jest nam znana przede wszystkim z wiatraków, drewnianych chodaków, różnych rodzajów sera, kolorowych tulipanów, malowniczego Amsterdamu czy oryginalnych rowerów. To właśnie do tego kraju udają się najczęściej Polacy, którzy liczą na spory zarobek. Jest ona znana też z legalizacji rzeczy, które w naszym państwie stanowią temat tabu, a więc: prostytucja, miękkie narkotyki, aborcja, eutanazja i związki homoseksualne.

Holandia może poszczycić się wieloma przedstawicielami światowej sławy artystów, pisarzy i ludzi kultury. W kraju tym pisał w dawnych czasach Erazm z Rotterdamu oraz filozof Kartezjusz, a swoje obrazy malowali Rembrandt van Rijn czy Vincent van Gogh. Z kolei sami Holendrzy postrzegani są jako ludzie skromni, niezależni, tolerancyjni i przedsiębiorczy. Nie lubią pławić się w luksusach, a tym bardziej szastać pieniędzmi na prawo i lewo. Są zdyscyplinowani, pracowici i bardzo proekologiczni. Dzięki tym cechom udało im się znaleźć na szycie potęg gospodarczych świata – Holandia jest trzecim największym eksporterem żywności i ósmym w wydobyciu gazu ziemnego. Czy mówią Wam coś takie firmy jak: DAF Trucks, Shell, Philips i Nationale-Nederlanden? Dokładnie! Są to holenderskie przedsiębiorstwa.

Robić interesy w tym państwie to chyba marzenie niejednego polskiego biznesmena. Ci, którzy będą mieli te szczęście, muszą się jednak porządnie przygotować do spotkania z kontrahentem. Podpowiemy Wam jak uniknąć faux pas.

Przyzwyczajmy się do frytek z majonezem

Holendrzy są bezpośredni – szybko np. przechodzą na „Ty”. Witają się w sposób tradycyjny poprzez podanie rąk, bez podziału na kobiety i mężczyzn. Lubią, kiedy jesteśmy punktualni i utrzymujemy kontakt wzrokowy. Uważają, że w ten sposób osoba jest szczera względem swojego rozmówcy. Skoro już jesteśmy przy tym temacie, nie bądźmy zaskoczeni, kiedy mieszkańcy tego państwa spytają się nas o cel wizyty i jak długo zamierzamy u nich pozostać.

Rzeczą niedopuszczalną jest wyrzucanie np. papierów czy gum do żucia na ulicy. Holendrzy są przeczuleni na punkcie czystości swoich miast. Dlatego też tak często wybierają rower jako główny środek transportu. Czego jeszcze unikajmy w tym kraju? Lepiej nie krytykujmy ich kuchni, a mianowicie potrawy narodowej – frytek z majonezem. Danie to i tak lepiej smakuje niż brytyjskie frytki z octem, co może wywołać szok w żołądku przeciętnego Polaka.

Nie próbujmy także dyskutować z Holendrami o ich tolerancyjności dla osób homoseksualnych, aborcji czy narkotyków. Oni są dumni ze swoich osiągnięć i nic, ani nikt tego nie zmieni, tylko wywoła niesmak.

Kultura biznesowa w Holandii

Przejdźmy bez względnych zapowiedzi do omówienia elementów holenderskiego savoir-vivre w biznesie. Tak jak w każdym kraju, tam również istnieją określone zasady, których powinniśmy się trzymać:

– jak już wcześniej wspomnieliśmy, Holendrzy są punktualni i tego samego będę oczekiwali od nas. Jeżeli z jakiś powodów spóźnimy się na spotkanie, bezzwłocznie zadzwońmy do nich z wyjaśnieniem sytuacji. Wszelkie spóźnienia (bez podania przyczyny) niewątpliwie pogorszą relacje między stronami;

– w Holandii nie istnieje rytuał wymiany wizytówek. Nie ma jednak problemu z wręczeniem takiej karteczki naszemu kontrahentowi;

 wspomnieliśmy też, że kraj ten uchodzi za kolebkę kapitalizmu. Możemy zatem spodziewać się solidnej lekcji robienia prawdziwego biznesu. Same negocjacje będą przebiegać w ekspresowym tempie – bez jakichkolwiek niedociągnięć;

– Holendrzy uchodzą za twardych negocjatorów. Cóż, nie ma co się oszukiwać – to oni będą znajdować się w lepszej pozycji niż my. Firmy Holenderskie nastawione są bowiem na zysk przy minimalnym ryzyku strat finansowych. Do współpracy podchodzą ostrożnie, planując wszystko krok po kroku;

– nasze prezentacje powinny być przygotowane w sposób racjonalny, zgadzające się z faktami i nie nużące odbiorców;

– jeżeli coś obiecujemy – musimy spełnić dane słowo. Holendrzy są honorowi i tego samego wymagają od swoich kontrahentów;

– nie wywyższajmy się. Mieszkańcy tego kraju cenią skromność, nie obchodzi ich obnoszenie się z bogactwem i statusem społecznym.

Ciekawostka: na spotkania biznesowe z Holendrami najlepiej umawiać się o godzinie 10.00 lub wczesnym popołudniem. Holandia jest bardzo egalitarnym społeczeństwem, co oznacza, że wyznają zasadę równości wszystkich ludzi. W tego typu biznesie nie ma miejsca na emocje, musimy zachowywać się podobnie jak pokerzyści. Na szczęście istnieje sztuczka, dzięki której nasze szanse w negocjacjach mogą wzrosnąć. Otóż, mieszkańcy tego kraju lubią wdawać się w moralizatorstwo w stosunku do innych. Możemy zabawić się w dobrego słuchacza, przytakiwać im i w ten sposób „kupić” ich uznanie.

Etykieta biznesowa dotyczy również posiłków przy stole:

–  podczas lunchu możemy śmiało porozmawiać o interesach;

–  Holendrzy jako gospodarze będą chcieli zapłacić całą sumę za kolację. Nie pogniewają się jednak, jeżeli zechcemy dołożyć się do rachunku;

–  panowie stoją tak długo, aż wszystkie panie nie zasiądą przed stołem;

– za niegrzeczne uważa się odejście od stołu w trakcie kolacji – nawet, jak musimy skorzystać z łazienki.

Jeżeli chodzi o ubiór, mieszkańcy Holandii wolą, kiedy ubieramy się gustownie, ale skromnie, w stonowanych kolorach. Wymagany jest oczywiście tradycyjny garnitur albo sukienka. Nie przesadzajmy z prezentami, Holendrzy nie są przyzwyczajeni do takich gestów uprzejmości, a każdy drogi podarunek będzie raczej mówił o naszym marnowaniu pieniędzy.

Kilka wskazówek na koniec

Mentalność Holendrów różni się od naszej – polskiej, czasem nawet diametralnie. Mieszkańcy tego państwa stronią od pochwał, a komplementy słyszy się tam bardzo rzadko. Z drugiej strony może się tak zdarzyć, że usłyszymy wiele zdań krytycznych pod naszym adresem – gospodarze sądzą bowiem, że jeżeli ktoś nie cierpi krytyki, jest po prostu osobą naiwną. Oni sami posiadają „grubą skórę” i ciężko zranić Holendrów słowem.

Jako naród posiada raczej subtelny humor w przeciwieństwie do rubasznych Niemców lub sarkastycznych Anglików. Cenią sobie kontakt wzrokowy, a oczy mogą zdradzić bardzo dużo informacji o partnerze rozmowy. 

Palacze muszą wiedzieć, że pójście na dymka jest w wielu miejscach zabronione. Najlepiej zapytać się gospodarzy, gdzie wolno palić papierosy. Jakich jeszcze rzeczy nie można robić? Lista jest krótka:

–  nie żujemy gumy w miejscach publicznych

–  nie dyskutujemy o pieniądzach;

–  nie zadajemy Holendrom pytań osobistych.

Na osłodę dodamy tylko, że w Holandii dopuszcza się trzymanie rąk w kieszeniach podczas rozmowy.

Ważną kwestią do omówienia pozostało jeszcze podejście mężczyzn do kobiet. Bizneswomen nie będą miały żadnych trudności w robieniu interesów z Holendrami. Obywatele tego państwa dbają o równouprawnienie płci i równe szanse w pracy oraz w płacach. Takie same zasady obowiązują cudzoziemki, które przekroczą granice Holandii. Panom może się nawet tak zdarzyć, że zostaną zaproszeni na kolację przez płeć piękną – takie sytuacje są tam czymś normalnym.

Jak widzicie, holenderski savoir-vivre i etykieta biznesowa różnią od naszej rodzimej w wielu punktach. Upłynie zapewne wiele czasu, kiedy Polska dorówna tak wysokiemu poziomowi kultury i życia jaki prezentuje Holandia. Warto uczyć się od najlepszych, a kraj ten w biznesie nie ma sobie równych.

  • Anka12

    Okazuje się, że mimo nowoczesnych „rewelacji” takich jak eutanazja itp. to bardzo grzeczny naród, dla którego ważna jest tradycja i dobre wychowanie. Oprócz tego są sympatyczni wobec Polaków, przynajmniej tak twierdzi znajoma mi osoba mająca w Holandii rodzinę.

  • Milijka1234

    Podoba mi się styl życia Holendrów i dbałość o wspólne otoczenie i środowisko. Powinniśmy nauczyć się od nich, że zaśmiecając teren publiczny i ziemię w ogóle, zaśmiecamy kraj, który jest naszym domem. Tak samo ma się to do popularności rowerów. Bardzo podoba mi się taki styl życia.

    • AndrzejS

      Jazda rowerem i u nas staje się coraz bardziej modna. Zobacz ile powstaje specjalnych szlaków rowerowych w dużych miastach. Sama ideo veturilo w Warszawie jest niezwykle wygodna i zachęca do korzystania z tego środka transportu.

  • Roberto

    Bardzo dużo Polaków mieszka i pracuje w Holandii, a potem zakłada tam rodziny. Oni dobrze znają Polaków i z tego co wiem, uważają nas za sympatyczny naród. Ich kultura i mentalność wpływa na to, że są grzeczni i starają się pomóc kiedy trzeba.

    • czesia j.

      Tak, małżeństwa mieszane to już tam standard, można by powiedzieć codzienność i nikogo to nie dziwi. U nas jeszcze ślub z obcokrajowcem to wciąż rzadkość, pewny ewenement.