Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję
23 Styczeń 2014

Komentarzy

5
 Styczeń 23, 2014
 5

Tłumacz bez praktyki jest jak samochód bez paliwa. Ładnie się prezentuje, ale nie ma nic do zaoferowania. „Praktyka czyni mistrzem” – to staropolskie porzekadło znakomicie oddaje ideę wykonywania jakiejkolwiek pracy. Badania przeprowadzone przez międzynarodową firmę Deloitte jednoznacznie wykazały, że najlepszym sposobem na zdobycie doświadczenia są praktyki związane z kierunkiem studiów. Z tą tezą zgodziło się aż  94,4 % badanych w wieku od 19-26 lat.

Praktyka  w biurze tłumaczeń – lubię to!

Warto zastanowić się nad przebiegiem swojej kariery zawodowej, każdy musi zapłacić przysłowiowe „frycowe” by w późniejszym czasie czerpać owoce swojej pracy. Masz okazję odbycia praktyki w profesjonalnym biurze tłumaczeń? Nie zastanawiaj się. To najlepsza okazja poszerzenia umiejętności, poznania siebie, pozyskania ciekawych kontaktów, a być może przyszłej pracy. Biura tłumaczeń chętnie podejmują się współpracy z praktykantami. Wybierając odpowiednią placówkę warto skupić się na tym, by praktyki były dla nas inspirujące, by uczyły.

Warto rozpocząć poszukiwania od biur tłumaczeń funkcjonujących stacjonarnie.  Bezpośrednie uczestnictwo w pracach firmy pozwala przyjrzeć się metodom kontaktu z klientem, strategiom jego obsługi. Dobry tłumacz musi spojrzeć na proces przekładu w sposób zintegrowany i aktywnie uczestniczyć w podziale zadań.

Pamiętaj!

–  praktyka ma sens wtedy, gdy każdorazowo osoba kompetentna jest w stanie rzetelnie ocenić Twoje tłumaczenie

– zdalne praktyki nie są dobrym pomysłem – wybierz bezpośrednią współpracę z biurem stacjonarnym

– unikaj podpisywania umów lojalnościowych, zwłaszcza zakazu konkurencji – tego typu deklaracje mogą ograniczyć możliwości zawodowe już na starcie

Dlaczego warto wybierać praktyki w biurze tłumaczeń?

  • to najlepsza okazja zdobycia praktycznych umiejętności – ucz się na błędach swoich i innych;
  • to dobry sposób pozyskiwania doświadczenia zawodowego, także poprzez wymianę   informacji czy współpracę z bardziej doświadczonymi tłumaczami;
  • nauka obsługi specjalistycznego oprogramowania dla tłumaczy;
  • kontakt z klientem;
  • obserwacja pracy biura tłumaczeń, jako zintegrowanego procesu pracy nad jakością każdego tłumaczenia;
  • kompleksowa możliwość sprawdzenia kompetencji do wykonywania tłumaczeń
    z poszczególnych dziedzin;
  • zapoznanie się z prawnymi aspektami działania biura tłumaczeń.

Tylko praktyka w biurze czyni mistrzem?

Nie tylko. Warto poszukać interesujących ofert kursów czy szkoleń branżowych, a może w okolicy organizowana jest konferencja dla tłumaczy? Starsi i doświadczeni tłumacze polecają także wolontariat na rzecz organizacji pozarządowych. Z jednej strony pomagamy innym, a z drugiej pomagamy sobie. Jeżeli jesteś studentem, warto dowiedzieć się czy uczelnia współpracuje z organizacjami studenckimi – tutaj także wykazuje się zapotrzebowanie na tłumaczy.

Znalezienie odpowiedniej instytucji pozarządowej do odbycia praktyki, wcale nie jest trudne. Np. tłumaczy materiałów o tematyce rozwojowej poszukuje Instytut Globalnej Odpowiedzialności. To apolityczna organizacja zajmująca się debatą na temat rozwoju międzynarodowego. Organizacja zaprasza do współpracy przede wszystkim tłumaczy języka angielskiego i języka francuskiego. Teksty do tłumaczenia nie są zbyt skomplikowane, są to np. informacje i notatki prasowe, listy otwarte, prezentacje. Co ważne, tłumaczenia są wzajemnie recenzowane i korygowane, co znacznie usprawnia proces zdobywania doświadczenia.

Jak napisać e-mail z prośbą o praktyki?

Dobrze zredagowany email jest wizytówką przyszłego tłumacza.

– nie zaczynamy listu od formuły „Witam”, która implikuje spoufalenie. Przyjęło się, że jest to zwrot zbyt swobodny w stosunku do osób nieznanych. Nie uwzględnia powagi stanowiska czy urzędu. E-mail aplikacyjny bezpieczniej rozpocząć zwrotem „Szanowni Państwo” albo „Dzień dobry”;

– wystrzegajmy się literówek i gubienia kluczowych słów – językowe niechlujstwo odstraszy każdego pracodawcę;

– e-maila z prośbą o współpracę należy pisać stylem oficjalnym;

– warto unikać absurdalnych stwierdzeń o posiadanej wiedzy specjalistycznej;

– uważajmy z jakiego adresu e-mail wysyłamy wiadomość. Infantylne e-maile typu „misiek34” nie zrobią nam dobrej reklamy.

Praktyka czy staż?

Nie są to pojęcia tożsame, choć zdarza się, że pracodawcy używają ich zamiennie. Odbycie obowiązkowych praktyk jest najczęściej warunkiem ukończenia studiów wyższych. Co do zasady, praktyki możemy odbyć na 3 sposoby:

a)     praktyka obowiązkowa  ze skierowania uczelni wyższej

Cieszą się największym zainteresowaniem i zaufaniem. Są obowiązkowe. Jeżeli praktyka jest elementem programu studiów, uczelnia ogłasza listę miejsc, w których można ją odbyć. Należy prowadzić dziennik praktyk, a pracodawca zobowiązany jest wystawić opinię kończącemu pracę. Jeżeli student wykaże się zaangażowaniem, biura tłumaczeń mogą zaoferować płatną współpracę.

b)     praktyka nieobowiązkowa poszukiwana samodzielnie

Zalety:

– samodzielne aplikowanie do firm jest szybkim sposobem na znalezienie miejsca zdobywania doświadczenia;

–  można się bardzo dużo nauczyć w stosunkowo krótkim czasie.

Wady:

– takie praktyki są najczęściej bezpłatną formą zdobycia zawodowego szlifu;

– budzi wątpliwości forma prawna zatrudnienia, niepolecana osobom bezrobotnym, zwłaszcza nieposiadającym ubezpieczenia zdrowotnego;

– dobre rozwiązanie tylko dla studentów.

     c)  staż ze skierowania Powiatowego Urzędu Pracy

Szansą na zdobycie doświadczenia w ramach szeroko rozumianej „praktyki” jest podjęcie stażu. Należy zwrócić się z taką  prośbą do właściwego miejscowo Urzędu Pracy, po zakończeniu edukacji.

Zalety:

– staż jest odpłatny;

– możliwość późniejszego zatrudnienia na podstawie stosunku pracy;

Wady:

– należy posiadać status osoby bezrobotnej;

– nie można wykonywać jakiejkolwiek pracy na podstawie umowy o dzieło, zlecenia itp.

Praktyki to nie tylko „blaski”, warto uczulić na ich „cienie”. Jak w każdym zawodzie, także
i w branży translatorskiej praktykanci bywają wykorzystywani, pracując do późnych godzin nocnych, bez jakiegokolwiek wynagrodzenia.

Badania wspomnianej we wstępie firmy Deloitte, jednoznacznie wykazały, że młodzież w wieku od 19-26 lat zdaje sobie sprawę z wagi doświadczenia zawodowego. Warto jednak pamiętać, że nie każde doświadczenie pozytywnie wpływa na nasze dokumenty aplikacyjne i jest w cenie u przyszłego pracodawcy. Dlatego jeżeli mamy możliwość, jak najwcześniej powinniśmy kreować swoją ścieżkę zawodową, zdobywając niezbędną praktykę w zakresie profesji, którą chcemy wykonywać. Imanie się wielu zajęć na studiach pozwala poszerzyć horyzonty, sprawdzić co lubimy, jak pracujemy pod presją czasu i kontrolą. Wtedy o wiele łatwiej jest wchodzić na rynek pracy, już nie tylko jako doświadczony pracownik, ale przede wszystkim jako świadomy swoich atutów młody tłumacz.

  • Bogna1990

    Praktyka dobra rzecz, najlepiej jeśli płatna, a to niestety nie zawsze jest regułą. Choć czasem warto zacisnąć zęby, bo po odbytym czasie w biurze może istnieć szansa zatrudnienia na stałe. A jak nie to przynajmniej mamy kolejne doświadczenie i wpis do CV 🙂

    • Andżelina

      Moim zdaniem to patrzenie na doświadczenie w kategorii kolejnego wpisu do CV to marne spojrzenie na tę kwestię. Owszem ten dokument robi pierwsze wrażenie i często decyduje czy nas na rozmowę zaproszą lub nie, jednak taki wpis z praktyki jest potem weryfikowany kiedy dadzą nam zadanie do wykonania.

  • AndrzejS

    Dobrze napisany poradnik – w jednym miejscu napisane i wady i zalety. To dobrze, ponieważ osoba mająca do rozpatrzenia kilka ofert pracy i która dopiero zaczyna i nie wie co zrobić, może znaleźć w tym artykule jakąś pomoc, a na start to ważne.

  • margolettka

    Dużo zależy czy biuro ma chęć, żeby w ogóle praktykantom jakąkolwiek wiedzę przekazać. Dużo też zależy od nas samych. Jeśli pokażemy w sobie entuzjazm i chęć do pracy to na pewno nas zapamiętają, być może współpraca nie zakończy się wtedy kiedy skończy się staż.

    • emilia kornacka

      To nie biura ma mieć chęć, żeby przekazać wiedzę, tylko praktykant ma być pełen entuzjazmu i chęci do pracy. Jeśli samy nie zadbamy i nie pokażemy że chce nam się chcieć, to daleko nie zajdziemy.