Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję
26 Styczeń 2014

Komentarzy

5
 Styczeń 26, 2014
 5

Portugalia jest najdalej wysuniętym na zachód państwem Europy. Na lewo od niej rozciąga się już tylko Ocean Atlantycki. Charakteryzuje się śródziemnomorskim klimatem, konserwatywnym podejściem do życia i religijnością. Portugalczycy mają wiele wspólnego ze swoimi sąsiadami – Hiszpanami. Cechuje ich podobny temperament oraz skłonność do spóźniania się. Czy nadają się jako partnerzy biznesowi? Jak można określić ich etykietę biznesową? O tym opowiemy w dalszej części artykułu.

Charakterystyka Portugalczyka

Przede wszystkim musimy wiedzieć, że kraj ten jest silnie związany z tradycją i konserwatyzmem. Mieszkańcy nie szybko przyzwyczajają się do zmian i innowacji. Na życie w Portugalii ma wpływ kościół katolicki i jest ono raczej proste – zwłaszcza na obszarach wiejskich. Naród ten nie ma w zwyczaju bawić się w tygodniu po pracy. Na rozrywkę przeznacza czas tylko w weekendy.

Największy nacisk kładą na budowanie osobistych relacji i zaufania, które przekłada się również na współpracę biznesową. W przeciwieństwie do innych obywateli świata śródziemnomorskiego nie lubią za dużo gestykulować. W mowie nie czuć od nich wylewności, nie wskazują palcem, co najwyżej machną od czasu do czasu dłonią.

Jak wielu zapewne z Was pamięta, Portugalia swego czasu przeżywała boom gospodarczy. Dzisiaj nieco on ucichł, ale warto zainteresować się tym państwem – z pewnością może nam jeszcze wiele zaoferować.

Savoir-vivre po portugalsku – krok po kroku

Znajomość aspektów kulturowych swojego portugalskiego partnera może pomóc nam w przezwyciężeniu ewentualnych trudności w komunikacji. Istotne problemy podczas nawiązywania relacji biznesowych w Portugalii, należy poznać już zawczasu. Poniżej podajemy kilka podstawowych zasad etykiety biznesowej, takich jak: punktualność, dawanie prezentów czy dress code:

  • witamy się ze wszystkimi podając dłoń. To samo czynimy w przypadku, kiedy się już żegnamy;
  • z barierą językową może być różnie. Młodzi menedżerowie mówią płynnie po angielsku, z nieco starszymi osobami jest już pewien kłopot. Na wszelki wypadek zatrudnijmy tłumacza;
  • punktualność – nie jest ona najmocniejszą stroną Portugalczyków. Bądźmy przygotowani na to, że nasz gospodarz może się spóźnić nawet 15-30 minut. Co ciekawe, ludzie z północy są zwykle bardziej punktualni niż ci z południa. Niemniej, mieszkańcy krajów śródziemnomorskich mają odmienne poczucie czasu niż np. Niemcy czy Finowie;
  • spotkania biznesowe przebiegają w ferworze dyskusji, a na decyzję poczekamy do kilku następnych rozmów. Nie spodziewajmy się jednak po pierwszym spotkaniu żadnych rezultatów. Portugalczycy chcą nas wtedy lepiej poznać i nawiązać dialog na wspólnej płaszczyźnie;
  • dress code: mieszkańcy tego kraju podchodzą konserwatywnie do ubioru. Kobiety powinny ubrać sukienkę sięgającą do kolan, a mężczyźni marynarkę z krawatem;
  • sporo miejsca w etykiecie zajmuje dawanie prezentów. Gdy zaproszono nas do czyjegoś domu, zawsze dajmy gospodarzom mały upominek. Gospodyni ucieszy się na widok kwiatów, wina czy czekoladek. Wymienianie prezentów w biznesie nie uchodzi za normę, ale warto dać coś swojemu partnerowi po zakończeniu negocjacji;
  • z drugiej strony istnieje też opinia, mówiąca o tym, że w portugalskim środowisku biznesowym przyjmowanie prezentów jest czymś normalnym. Z kolei jeżeli odrzucimy podarunek możemy narazić się na obrazę partnera. Idąc dalej tą opinią, dla Portugalczyków, prezenty są oznaką szacunku, nie łapówką. Do normalnej praktyki należy też rozpakowanie niespodzianki na początku spotkania biznesowego.

Sporo tych punktów savoir-vivre, prawda? To jeszcze nie koniec. Zamierzamy pokazać Wam, jak zbudować relację między nami a portugalskimi kontrahentami:

  • Portugalczycy wolą robić interesy z tymi, którzy czują się u nich komfortowo. To wzmaga zaufania dwóch stron. Dlatego miejmy też na uwadze, że możemy poświęcić nawet sporo czasu na zbudowanie pozytywnych stosunków. Nie śpieszmy się jednak z tą przyjaźnią, bo w przeciwnym razie Portugalczycy wyczują od nas nerwowość oraz pewnego rodzaju agresywność;
  • mieszkańcy Portugalii wolą rozmawiać twarzą w twarz. Wszelkiego rodzaju listy, e-maile czy telefony postrzegane są przez nich jako bezosobowe środki komunikacji;
  • ważne jest, abyśmy traktowali naszych kolegów z zagranicy z szacunkiem;
  • nie przerywamy osobie, która prowadzi prezentację, ale czekamy na odpowiedni moment do zadawania pytań;
  • w Portugalii obowiązuje hierarchiczność. Osoby z zasłużonym wiekiem oraz szefowie czy dyrektorzy firm traktowani są z najwyższymi honorami;
  • nie martwmy się na zapas, jeżeli nasz partner biznesowy spóźnia się z realizacją danego słowa. Mają oni po prostu inny stosunek do czasu i narzuconych terminów. Mówiąc inaczej – podchodzą do wielu rzeczy na luzie;
  • uważajmy, aby nie krytykować przesadnie mieszkańców. Mogą się na nas obrazić pomimo tego, że możemy mieć sto procent racji.

Nie możemy też zapomnieć o odpowiednim tytułowaniu. „Senhor” oznacza pana, „Senhora” – panią. Jeżeli nasz rozmówca ma tytuł doktora, musimy to zaznaczyć słowem „doutour” lub „doutoura”. W przeciwieństwie do Japonii, w tym kraju nie ma jakiś określonych zasad wręczania wizytówek. Owszem, jeżeli je mamy przy sobie, zawsze warto wręczyć je portugalskim partnerom.

Pomocne wskazówki

Co jeszcze należy wiedzieć, by nie popełnić gafy na spotkaniu biznesowym? Pamiętajmy, że:

–  Portugalia nie jest częścią Hiszpanii. Mieszkańcy tego pierwszego kraju są wrażliwi na porównania do swoich sąsiadów;

–  nie sugerujmy im, jak mają postępować z kobietami. W tym państwie panuje tradycyjny podział społeczeństwa wraz z katolickim konserwatyzmem;

 bizneswomen z zagranicy powinna zaprosić Portugalczyka na lunch biznesowy, a nie obiad. Jeżeli panie zaproszą mężczyznę na kolację, powinny wiedzieć, że może on przyjść wraz ze swoją żoną.

Na szczęście nie ma wielu punktów, których nieprzestrzeganie mogłoby się zakończyć faux pas. Na sam koniec artykułu zostawiliśmy jeszcze temat spożywania posiłków.

Maniery przy stole

Portugalska kuchnia nie różni się niczym szczególnym od śródziemnomorskiej. Je się tam ryby, różnego rodzaju sery, sałatki, owoce morza, a pije wyśmienite wino. Poniżej prezentujemy kilka punktów, które uchronią nas od wpadki przy stole:

  • ryby jemy specjalnym nożem i widelcem;
  • jeżeli chcemy dokładki, umieszczamy widelec po lewej stronie talerza po przekątnej. Tymczasem ostrze noża kierujemy prosto w dół tworząc ze sztućców trójkąt. Kiedy mamy już dość, kładziemy nóż i widelec obok siebie – podobnie jak czyni się to w naszym kraju;
  • spożywanie posiłków biznesmenów jest ważnym wydarzeniem. Jeżeli myślimy poważnie o nawiązaniu współpracy, nie powinniśmy odmawiać zaproszenia;
  • ważna informacja: nie zaczynamy jeść, dopóki gospodarz lub gospodyni nie powie „bom appetitio”;
  • nie opieramy łokci na stole – nasze ręce powinny być cały czas widoczne;
  • trzymaj serwetkę z lewej strony talerzu podczas jedzenia – nie umieszczaj jej na kolanach;
  • dobrym zwyczajem jest zostawienie trochę resztek jedzenia na talerzu po zakończonym posiłku.

Zapewne wielu z Was jest zaskoczona mnogością podanych przez nas punktów portugalskiego savoir-vivre. Nie martwmy się jednak na zapas. Mieszkańcy tego kraju są sympatycznymi ludźmi jak na kraj śródziemnomorski przystało. Portugalczycy lubią rozmawiać, dzielić się swoimi przeżyciami oraz doświadczeniami i na pewno nie będziemy narzekali na nudę. Wizyta w tym najdalej wysuniętym na zachód w Europie kraju stanie się na pewno przygodą naszego życia. Jeszcze lepiej, jak przyjedziemy do Polski z nową umową współpracy i perspektywami na przyszłość.

 

  • jagooda

    Moja krewna spędziła ok. 2 lata w Portugalii i jest prawdą to, że żyją tam ludzie, dla których tradycja i jej pielęgnowanie to bardzo ważne rzeczy. A z tą punktualnością to jest jak u każdego narodu słonecznego południa – raz jest, a raz jej nie ma 🙂

  • Amelia777

    Ludzie z południa uwielbiają biesiadować, więc nie ważmy się nikomu odmawiać, aby nas ugościł. A propos jedzenia, jakie zabawne są różnice między nami, niby Europejczykami. U nich lepiej zostawić trochę jedzenia na talerzu, u nas je się do końca, bo właśnie nie zjedzenie wszystkiego jest nietaktem w stronę gospodyni czy też gospodarza.

    • AndrzejS

      A to właśnie nie do końca. Na salonach według savoir-vivru nie wypada przechylać miski z zupą aby wyjeść całą, lecz zostawić resztkę. A w domu lub na luźniejszej uroczystości wyjadamy raczej do końca.

  • Milijka1234

    Jakież to specjalne procedury są przewidziane przy stole 🙂 to, że czekamy na sygnał gospodarza zanim zabierzemy się do konsumpcji jest czymś naturalnym, każdy grzeczny człowiek tak zazwyczaj robi. Jednak o „mowie” sztućców i innym ułożeniu serwetki nie wiedziałam. Ciekawe!

  • emma skolimowska

    W stolicy jest parę knajp gdzie można zasmakować świetnej kuchni portugalskiej. Dania serwują prawdziwi Portugalczycy lub osoby zakochane w tamtych regionach. Nie ma co, o kraju dużo mówi jego kuchnia.