Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję
24 Lipiec 2014

Komentarzy

5
 Lipiec 24, 2014
 5
Kategoria O tłumaczeniach

Gdybyśmy zagłębili się w tematykę patronów przyświecających określonym profesjom, to możemy dojść do wniosku, że praktycznie większość z zawodów posiada swojego opiekuna. Święty Wawrzyniec wspomaga administratorów, archiwistów i bibliotekarzy, św. Jan Damasceński patronuje farmaceutom,  św. Barbara hutnikom, a św. Florian strażakom, kominiarzom i hutnikom.

W ramach ciekawostki możemy sobie wymienić np. św. Marka Ewangelistę, jako patrona koszykarzy, św. Józefa z Kupertynu wspierającego kosmonautów, św. Bernarda z Aosty patronującego narciarzom, a nawet św. Dyzmę jako patrona złodziei.

Św. Hieronim – patron tłumaczy

Patrząc na taką różnorodność, nie trudno się domyślić, że grupa zawodowa jaką są tłumacze, także ma swojego patrona, a jest nim św. Hieronim. Tego rodzaju tradycja przyczyniła się do obchodzenia 30 września, dnia  św. Hieronima, dzięki czemu od kilku lat zaczęto także świętować Międzynarodowy Dzień Tłumacza.

Na pewno wiele osób zastanawia się teraz dlaczego akurat to świętemu Hieronimowi przypisuje się rolę patrona tłumaczy? Nie będziemy oczywiście poddawać analizie jego życiorysu, który jest ogólnodostępny w Internecie, tylko przybliżymy sobie jego dorobek translatorski.

Twórczość św. Hieronima, zalicza się do klasyki łacińskiej literatury patrystycznej. Składają się na nią przede wszystkim tłumaczenia i komentarze biblijne. Tworzył także teksty historiograficzne, a także pisma polemiczne z zakresu teologii i duchowości.  Pozostawiona przez niego spuścizna literacka jest naprawdę imponująca, ponieważ w latach 389-395 przełożył na łacinę wiele ksiąg Septuaginty (greckiego przekładu Biblii).

To jeszcze nie wszystko, dwadzieścia cztery lata zajęło mu przetłumaczenie z greki i hebrajskiego na łacinę całego Pisma Świętego. Przekład Hieronima, tzw. Wulgata został zaakceptowany przez  Sobór Trydencki uznający go za tekst urzędowy. Oprócz tak istotnego dla historii Kościoła przekładu Hieronim przetłumaczył jeszcze wiele tekstów ojców Kościoła (Komentarze do Księgi Jonasza, Ewangelii św. Mateusza, a także komentarz do listu św. Pawła do Tytusa a także homilie o Księdze Psalmów), pisząc także komentarze do wielu ksiąg Pisma.

Jak do celebracji święta przyczyniają się instytucje?

W celu uczczenia tak doniosłego patrona organizowane są głównie konferencje. I tak do szczególnie aktywnych miejscowości w ubiegłym należała Warszawa i Kraków.

W przypadku Warszawy wydarzenia związane z Międzynarodowym Dniem Tłumacza odbywały się w Teatrze Polskim, gdzie można było zobaczyć czytanie dzieł Szekspira w przekładach jego najwybitniejszych tłumaczy. Wystąpienie uświetniła dyskusja o roli tłumacza w teatrze. Wydarzenia te poprzedziło wręczenie odznaczenia Gloria Artis dla trójki wyróżniających się tłumaczy: Anny Bańkowskiej, Sławy Lisieckiej i Michała Kłobukowskiego.

Organizacją wydarzenia zajmuje się EUNIC Warszawa, Żydowski Instytut Historyczny, Stowarzyszenie Tłumaczy Literackich we współpracy z Teatrem Polskim i Instytutem Książki.

W Krakowie w organizację Międzynarodowego Dnia Tłumacza zaangażowały się krakowskie instytuty kultury, zrzeszone w EUNIC a także Katedra UNESCO Uniwersytetu Jagiellońskiego i Instytut Książki. Jednym z wydarzeń była dyskusja pt. Bohater drugiego planu: twórca czy rzemieślnik?, w której wzięli udział tłumacze literaccy. Zorganizowano też wystawę i konkurs. Bardzo sympatycznym pomysłem okazało się być czytanie różnojęzycznych fragmentów „Lokomotywy” Tuwima.

W Warszawie tego typu obchody są organizowane od 2009 roku, głównie przez EUNIC Warszawa we współpracy ze Stowarzyszeniem Tłumaczy Literatury. Organizatorom zależy na zwróceniu uwagi, na bardzo ważną rolę, jaką pełnią tłumacze w odbiorze  obcojęzycznej literatury i kultury.

Istotne jest uświadomienie  czytelnikom, że poprzez swoją pracę translatorską przyczyniają się do współtworzenia światowej literatury.  Widzimy zatem, że celem organizacji tego rodzaju wieczorów jest skoncentrowanie uwagi wokół istotnych z punktu widzenia przekładu zagadnień.

Oprócz tego typu wydarzeń od 2012 roku obchody Międzynarodowego Dnia Tłumacza zostały wzbogacone także o lekcje i warsztaty realizowane w warszawskich liceach ogólnokształcących. Jest to o tyle ciekawe wydarzenie, ponieważ biorą w nim udział uznani tłumacze literaccy, których zadaniem jest przybliżenie młodzieży wybranych i inspirujących aspektów swojej pracy.

W ubiegłym roku Międzynarodowy Dzień Tłumacza uczcił także gdański Instytut Kultury Miejskiej, który zaprosił wszystkich zainteresowanych branżą tłumaczeniową na spotkanie z  pisarzem i tłumaczem Antonim Liberą. Zorganizowano także warsztaty, w których uczestniczyli młodzi tłumacze z języka angielskiego i duńskiego.

A jak świętują sami tłumacze?

Kiedy dowiedzieliśmy się już jak 30 września uświetniają imprezy organizowane przez poszczególne instytucje, nasuwa się pytanie, jaki w takim razie stosunek mają do owego święta sami tłumacze? Czy również traktują ten dzień szczególnie?

Okazuje się, że polscy tłumacze także celebrują to święto ze szczególną pieczołowitością. Dzięki temu szczególnemu dniu mogą zwrócić uwagę na istnienie tej profesji i potrzeb jakie ze sobą łączy. Polskie szkoły językowe organizują happeningi, których zadaniem jest promocja nauki języków.

A jak wygląda Dzień tłumacza w biurach tłumaczeń?

Często grupy zrzeszonych tłumaczy właśnie w tym dniu spotykają się na bankietach, uroczystościach, sympozjach naukowych,  których celem  jest wyznaczenie kierunków i celów w jakim powinny z zmierzać polskie grupy tłumaczy. Często jest to również okazja do zorganizowania wyjazdów integracyjnych, mogących przyczynić się  do jeszcze lepszego funkcjonowania danego biura.

Zdarzają się również biura tłumaczeń, których szefowie, przygotowują dla swoich pracowników z tej okazji sympatyczne niespodzianki w postaci premii, lub innych nagród uznaniowych. Niektóre biura tłumaczeń traktują tego rodzaju wynagrodzenie jako część przyjętego przez siebie systemu motywacyjnego.

Międzynarodowy Dzień Tłumacza z roku na rok nabiera coraz większego znaczenia.  Przyczynia się do tego chociażby postępująca globalizacja, dzięki, coraz więcej osób zaczyna doceniać ten zawód. Pomoc tłumaczy jest szczególnie  doceniana przez przedsiębiorców, którzy prowadzą swoją działalność poza granicami Polski. Należy też zwrócić uwagę, na wzrastającą świadomość wśród zwykłych konsumentów.

Coraz częściej korzystają z jakiejś usługi, albo nabywając określony towar, uświadamiamy sobie korzyść jaka wynika z możliwości zapoznania się z instrukcją obsługi, bądź specyfikacją w swoim rodzimym języku.

Święto, któremu patronuje św. Hieronim zostało ustanowione nie tylko po to by zjednoczyć wszystkie osoby zajmujące się tłumaczeniami, ale także  zwrócić uwagę świata na samych tłumaczy.

Na co dzień nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego ile pracy i czasu kosztuje przełożenie chociażby kilku stron, dlatego tego rodzaju święto stanowi doskonały pretekst do tego rodzaju refleksji.  Świętemu Hieronimowi przetłumaczenie Starego i Nowego Testamentu zajęło 24 lata, na co oczywiście nie mogliby sobie pozwolić współcześni tłumacze. Międzynarodowy Dzień Tłumacza pozostaje, więc bardzo potrzebna inicjatywą, która pozwala uwidocznić zarówno sukcesy, jak i problemy, jakie są wpisane w zawód tłumacza.

  • Alma-Danna27

    To, że swoich patronów mają górnicy, lekarze czy prawnicy to słyszałam, ale tłumaczami jestem zaskoczona. 24 lata św. Hieronima nad Pismem Świętym naprawdę robi wrażenie! Swoją drogę niech święto tego zawodu będzie bardziej nagłaśniane, bo nabiera naprawdę coraz większego znaczenia.

  • Roberto

    Ciekawym pomysłem byłoby zorganizowanie obchodów dnia tłumacza wraz z prezentacjami czy targami różnych biur tłumaczeń, przedstawieniem w fajny kolorowy sposób różnych kręgów kulturowych wraz z językowymi zabawami dla dzieci. Chodzi o to, aby zawód tłumacza, który często postrzegany jest jako raczej nieskierowany dla przeciętnego konsumenta, stał się nam bliższy

    • Milijka1234

      Dobry pomysł. W naszej świadomości często widnieje obraz tłumacza jako poważnej obeznanej w świecie persony, pracującej z tekstem za biurkiem lub ze słuchawkami w uszach w wydzielonych przeszklonych gabinetach.

  • jagooda

    Myślałam, że dla tłumaczy ich specjalny dzień jest zwykłym dniem pracy, do którego przywiązują wagę jak do każdego innego. Ale to miło słyszeć, że obchodzą swoje święto. Trzeba być dumnym z tego kim się jest i co się robi 🙂

    • B. Grażyna

      No właśnie, ja też. Nigdy nie spotkałam się z jakimś szczególnym świętowaniem tego dnia, a mam styczność z tym środowiskiem. Często po prostu tak jak w innych zawodach idzie się po prostu do pracy. I tyle.