Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję

Jakie są różnice między biurem tłumaczeń a tłumaczem przysięgłym?

26 Lipiec 2014

Komentarzy

5
 Lipiec 26, 2014
 5
Kategoria O tłumaczeniach

Mylić się jest rzeczą ludzką – głosi stare przysłowie. Każdemu z nas zdarza się czasem popełnić błąd czy „strzelić gafę”. Pomyłki biorą się one głównie z niewiedzy lub przeinaczonych informacji. Podobnie z resztą wygląda sytuacja przy myleniu pojęć. Aktywni internauci z pewnością wychwycili często pojawiający się na forach wyraz: „bynajmniej”, który jest utożsamiany z zupełnie innym słowem „przynajmniej”.

Nieświadomi internauci nie wiedzą jednak, że użycie „bynajmniej” oznacza dodanie partykuły wzmacniającej przeczenie w wypowiedzi. Z kolei „przynajmniej” jest partykułą wyznaczającą minimalny, możliwy do zaakceptowania przez mówiącego zakres czegoś określonego. Choć oba słowa są podobne pod względem brzmieniowym, ich znaczenie jest całkiem inne.

Nieświadomy użytkownik internetu rzadko kiedy zwraca uwagę na te różnice, tymczasem polonista aż kipi ze zdenerwowania przez niewiedzę piszących. Dlaczego wybraliśmy akurat ten przykład?

Analogicznie przeciętny Kowalski często myli pojęcia biura tłumaczeń i status tłumacza przysięgłego. Przede wszystkim są to dwa różne pojęcia – ich nieznajomość może nawet przysporzyć klientowi kłopotów. Dlatego warto omówić w tym miejscu zasadnicze cechy jakie się kryją pod oboma terminami. Dzięki temu rozróżnieniu będziemy mogli sprawniej poruszać się po terminologii specjalistycznej z zakresu kategorii tłumaczeń, przekładów.

Zacznijmy zatem od podstaw – pierwsza różnica tkwi w statusie prawnym jednostek. Biuro tłumaczeń jest instytucją, agencją, która zrzesza lub współpracuje z tłumaczami. Dla tłumacza zarówno przysięgłego czy zwykłego jest to miejsce pracy. Taka firma może zatem prowadzić również innego rodzaju działalności, na przykład kursy, czy szkoły językowe. Nic nie stoi na przeszkodzie, by mogły posiadać swoje wydawnictwa.

Biura tłumaczeń nie ma obowiązku wpisać się do rejestru prowadzonego przez odpowiedni oddział Sądu Rejonowego czy Okręgowego. To osoba zarządzająca firmą (najczęściej jej właściciel) tworzy ekipę swoich współpracowników i dobiera ludzi wedle własnego uznania.

Natomiast tłumacz przysięgły wykonuje zawód równoznaczny z objęciem urzędu państwowego. Jest on osobą, która specjalizuje się w przekładzie dokumentów prawnych – tekstów urzędowych, uwierzytelniających i procesowych. Ma własną pieczęć, zawierającą imię, nazwisko, a także informacje o nadanych mu uprawnieniach.

Tłumacz może bowiem wykonywać swoją pracę tylko na podstawie wydanych poświadczeń. Zatem ogranicza go prawo i ustalone wcześniej zasady dotyczące wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego. Taka osoba sporządza m.in. tłumaczenia z oryginalnego tekstu, kopii lub odpisu. Jednocześnie muszą potwierdzać autentyczność każdego pisma poprzez własnoręczny podpis.

Tłumacz przysięgły może jednak pracować na rzecz osób prywatnych, w tym firm działających w tej branży. Jednakże, osoba taka ustawowo jest zobligowana do współpracy z policją, prokuraturą w zakresie dokonywania dla tych instytucji tłumaczeń. W kwestii pierwszeństwa przyjmowania zleceń, na pierwszym miejscu zawsze będą organy reprezentujące instytucje państwowe.

Jakie jeszcze możemy wyróżnić elementy odróżniające tłumacza przysięgłego od zwykłego translatora? Przede wszystkim wynagrodzenie takich osób określone zostało przez rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości, który ponadto ma obowiązek prowadzić internetową listę wszystkich tłumaczy przysięgłych w Polsce. Jednakże dostanie się na taką listę oznacza ciężką drogę zarówno pod względem edukacyjnym jak i prawnym.

Podsumujmy zatem:

  • Tłumacz przysięgły jest ograniczony odpowiednią ustawą;
  • Taka osoba jest również zobligowana do współpracy z policją, prokuraturą w zakresie dokonywania dla tych instytucji tłumaczeń;
  • Stawki za tłumaczenia dla służb państwowych ściśle określa prawo;
  • Niemniej, tłumacz przysięgły może współpracować z prywatnymi biurami – pod warunkiem, że ta czynność nie koliduje z obowiązkami wynikającymi z ustawy.

Skupmy się teraz na działalności biur tłumaczeń. Jak już wcześniej wspominaliśmy nie są one ograniczone żadnym szczególnym punktem prawnym. To właściciel firmy ustala stawki za oferowane usługi, dobiera pakiety, decyduje o promocjach i rabatach. Zasada dowolności tyczy się też doboru pracowników. Biura tłumaczeń poszukują najczęściej osób o bogatej wiedzy i niecodziennych umiejętnościach. Chętnie przyjmują pod swoje skrzydła tłumaczy przysięgłych, którzy zawsze stanowią ogniwa specjalne prywatnych agencji.

Tak naprawdę firmę w tej branży może otworzyć praktycznie każda osoba – nawet taka, która nie miała nigdy do czynienia z tłumaczeniem tekstów z języka obcego/na język obcy. Wystarczy bowiem mieć odpowiednią sumę pieniędzy oraz odpowiedni biznes plan. Taki właściciel najczęściej zatrudnia swojego pomocnika albo raczej zastępcę, który kontroluje pracę zatrudnionych tłumaczy, dbając tym samym o jakość i niezawodność.

Tymczasem obowiązkiem szefa staje się wspieranie działu marketingu. Aby pozyskać klienta trzeba do niego najpierw trafić i zareklamować swoje usługi. Pracownicy prywatnego biura tworzą zazwyczaj zgraną ekipę profesjonalistów. Każdy członek zespołu otrzymuje określone wytyczne, jak np. kontakt z klientem, przyjmowanie zleceń internetowych, gromadzenie warsztatu pracy, korekta tekstów, itp.

Natomiast tłumaczem przysięgłym w zasadzie może zostać tylko osoba, która przejdzie skomplikowane procedury usankcjonowane prawne. Zanim nadejdzie ten sukces, kandydat musi poświęcić sporo czasu na naukę i przede wszystkim zdać egzamin, który nie należy do takich prostych. Zdarzały się przypadki, że ludzie rezygnowali w trakcie nauki – dochodzili do wniosku, że gra nie jest „warta świeczki”.

Jeżeli udało się komuś dotrwać do końca i przejść pozytywnie egzamin, otrzymywał świadectwo ukończenia kursu, a jego imię i nazwisko trafiało do ksiąg Ministerstwa Sprawiedliwości. Posada tłumacza przysięgłego oznacza wyrzeczenie się z wielu przyjemności, ale sam tytuł napawa dumą oraz automatycznie podwyższa rangę translatora.

To tyle jeżeli chodzi o różnice między biurem tłumaczeń, a tłumaczem przysięgłym. Mamy nadzieję, że niniejszy artykuł pomógł Wam w rozróżnieniu tych dwóch pojęć i utrwalił zebrane dotąd informacje. Choć powyższe terminy są do siebie podobne, to między nimi istnieje jednak spora różnica pod względem znaczenia.

Dla ułatwienia podamy Wam jeszcze skrót myślowy, który może się okazać bardzo pomocy w wielu sytuacjach:

  • biuro tłumaczeń – firma prywatna, działa bez ograniczeń;
  • tłumacz przysięgły – urzędnik państwowy, pracuje na podstawie odpowiedniej ustawy.

Mylić się jest rzeczą ludzką – ważne jednak, by każdą wpadkę i popełniony błąd zamienić na cenną lekcję oraz doświadczenie, które zaprocentuje w przyszłości.

  • Aldonka14

    Tłumacz przysięgły jest jak zawód zaufania publicznego. W końcu to urzędnik o charakterze państwowym. Nawet nie myślałam, że wymaga to tyle zachodu, a ścieżka do uzyskania tytułu kończy się w Ministerstwie Sprawiedliwości. Droga dla wytrwałych i ambitnych, nie ma co 🙂

    • Irena Sz. – B.

      Jak z każdą taką funkcją, trzeba się trochę namęczyć, aby zdobyć uprawnienia. Jeśli podejdziemy do tego w odpowiedni sposób i potraktujemy jako kolejny cel do zdobycia, to uda nam się.

  • AdrianaBolałek

    Dobrze, że artykuł jasno wyjaśnił różnice pomiędzy pojęciami biuro tłumaczeń a tłumaczem przysięgłym. Rzeczywiście bardzo dużo osób myli te pojęcia, choć powiem szczerze, że nie wiem dlaczego. Przecież z góry można sobie wyobrazić, że biuro to firma, działalność gospodarcza, a tłumacz to osoba fizyczna.

    • jagooda

      Wiesz, ale z drugiej strony wiele osób myśli, że skoro biuro zajmuje się profesjonalnie tłumaczeniem różnych tekstów, to także pełni usługi dotyczące przekładu dokumentów urzędowych. Dla jednych wydaje się to być po prostu swoistym synonimem.

  • Milijka1234

    Droga jaką trzeba przebyć od bycia zwykłym tłumaczem do zostania tłumaczem przysięgłym nie jest taka prosta. To, że zawód ten jest objęty odpowiednią ustawą, a po uzyskaniu dyplomu wpisują nas do rejestru Ministerstwa Sprawiedliwości świadczy o randze tego zawodu.