Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję
21 Luty 2014

Komentarzy

4
 Luty 21, 2014
 4
Kategoria Firma w Niemczech

Polacy w Niemczech uważani są za najbardziej przedsiębiorczą ze wszystkich imigrantów nację. Ma to swoje potwierdzenie w liczbach, bo obecnie na rynku niemieckim działa około 100 tys. polskich firm, które do tej pory zainwestowały za Odrą około 700 mln euro.

Nowe możliwości gospodarcze otworzyły się przed nami w momencie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Swoboda osiedlania się oraz prowadzenia działalności gospodarczej na terenie krajów UE, została przez Polaków chętnie wykorzystana – polskich firm przybywa jak grzybów po deszczu – w samym 2012 r. przybyło tam 44 tys. polskich przedsiębiorców, jak podał Koloński Instytut Gospodarki.

Rynek niemiecki oferuje znacznie większe szanse na wysokie zyski niż rynek Polski. Inna jest też kultura przedsiębiorczości, która w Niemczech cechuje się większą stabilnością i lepszą ogólną organizacją zasad współpracy. Mimo kryzysu gospodarczego, potencjał niemieckiej gospodarki nie słabnie, a wzrost gospodarczy jest dość stabilny na tle innych krajów UE, siła nabywcza obywatela Niemiec jest dużo większa niż Polaka. Takie cechy zachęcają do spróbowania własnych sił na tamtejszym rynku.

Większość firm założonych przez Polaków to jednoosobowe działalności gospodarcze, (tych jest aż 80 proc.) oraz spółki osobowe GmbH, nieliczne są natomiast wielkie spółki takie jak Orlen Deutschland. wszystko zależy od tego jak podejdziemy do sposobu oceniania siły polskiej przedsiębiorczości w Niemczech – firm dużych jest mało, tak jak to ogólnie wygląda w gospodarce.

Najczęstsze braże w których Polacy zakładają firmy to branża budowlana, handel, branża gastronomiczna oraz usługi. Przybywa również firm w branży nowych technologi elektrotechnicznych i informatycznych. Najwięcej polskich firm jest w Berlinie i landach wschodnich – Meklemburgii i Brandenburgii. Mimo tego, że najczęściej są to niewielkie przedsiębiorstwa to i tak zdarzają się imponujące biznesy.

Polscy biznesmeni twierdzą, że prowadzenie działalności gospodarczej w Niemczech jest prostsze i bardziej zyskowne niż w Polsce. Choć podatki w Niemczech należą do najwyższych w Unii, to Polakom działającym w landach wschodnich nie dają się we znaki – mogą liczyć na atrakcyjne ulgi dla przedsiębiorców i dofinansowania.

Dobry stan niemieckiej gospodarki stawia również duże szanse dla polskich przedsiębiorców którzy chcieliby przejąć niemieckie firmy. Tego rodzaju rozwiązania również będą cieszyły się coraz większym zainteresowaniem.

Najwięksi polscy inwestorzy w Niemczech

Największą i najbardziej znaną polską firmą w Niemczech jest PKN Orlen, który za Odrą występuje jako Orlen Deutschland i jest właścicielem sieci stacji benzynowych pod marką Star. Podczas ubiegłorocznej konferencji poświęconej polsko-niemieckim stosunkom gospodarczym, zorganizowanej przez Wydział Promocji Handlu i Inwestycji ambasady polskiej w Berlinie, firma przyznała, że ulokowała w Niemczech około 350 mln euro.

Drugie miejsce w rankingu największych polskich firm za Odrą zajmuje CIECH S.A., czyli polski lider przemysłu chemicznego, zajmujący się produkcją, handlem i dystrybucją chemikaliów. Firma ta zainwestowała 120 mln euro w przejęcie niemieckiej firmy Sodawerk Strassfurt Gmbh.

Kolejnym dobrym przykładem jest firma Cromarch, która powstawała w 1993 r. w Polsce. Kiedy jej założyciel początkowo przyjeżdżał na spotkania do niemieckich potencjalnych klientów, często spotykał się z ironicznym uśmiechem, Niemcy po prostu nie wierzyli, ze w Polsce mogą istnieć jakiekolwiek nowe rozwiązania technologiczne. Z czasem sytuacja się zmieniła, a Cromarch jest dziś jedną z czołowych spółek informatycznych w Europie. W Niemczech zatrudnia około 500 osób i ma siedziby we Frankfurcie nad Manem, Dreźnie, Monachium, Dusseldorfie, Berlinie i Hamburgu. Trzy lata temu Comarch przejął monachijskiego producenta oprogramowania, firmę SoftM Software und Beratung.

Dobrym przykładem jest również sukces polskich autobusów Solaris, które w Niemczech jeżdżą po około 100 miastach, wyposażenie sanitarne firmy Sanplast, firma informatyczna Asseco, marka Smyk, która w Niemczech obecna jest pod nazwą Spiele Max, producent maszyn górniczych Kopex, Azoty Tarnów, firma specjalizująca się w żegludze śródlądowej Odratrans. Ostatnio swoje sklepy w Niemczech otworzył Wedel, a produkty do sklepów wprowadziła firma Irena Eris. Początki bywają trudne, ale jak mówią właściciele, cierpliwość popłaca. Przykładów dużych sukcesów jest wiele. A jak mówią eksperci i doradcy – to dopiero początek.

W Niemczech polskie firmy inwestują trzy razy chętniej niż gdzie indziej. Suma wartości polskich inwestycji w Niemczech szacowana jest na około miliard euro. To wciąż niewiele w porównaniu do niemieckich inwestycji w Polsce, których wielkość szacuje się na około 23 mld euro. Mimo tego widać, że pierwsze kroki już zostały poczynione, a polskie duże firmy chętnie szukają nowych możliwości i rynku zbytu za Odrą.

Stereotypy – pierwsze lody są już przełamane

Stereotypy były i są jednym z największych problemów polskiego przedsiębiorcy w Niemczech. Początkowo, zaraz po akcesji do UE, mimo tego, że Polska i Niemcy stali są sąsiadami „bliższymi”, kraje te ciągle były sobie dalekie pod względem mentalnym. Granica świata cywilizowanego, dla Niemca kończyła się na Odrze, albo nawet na byłej granicy między NRD i RFN.

Niemcy nie ufali polskim produktom, Polakom ani ich sposobom organizacji pracy. Uważali, że Polacy są nieuczciwi i niegospodarni. Obecnie pierwsze lody są już przełamane o czym świadczy sukces wielu polskich firm działających na niemieckim rynku.

Ale problemów ze stereotypami ciągle jest wiele – dla większości Niemców Polak to tania siła robocza. Warto ten wizerunek zmieniać, i aby to zrobić trzeba przystosować się do tamtejszych kodów kulturowych i norm funkcjonowania.

Wielu Polaków w Niemczech prowadzi firmy zajmujące się usługami, takimi jak tłumaczenia, czy księgowość i mają swoich stałych klientów. Niemcy powoli przekonują się do tego, że polski produkt nie oznacza tylko produktu tańszego, ale że jest to produkt nie odbiegający jakością od tej jakiej oczekują. Przyszłość polskich firm w Niemczech zależy w dużej mierze od wsparcia ze strony instytucji rządowych w promocji, bo Niemcy do nowości i towarów spoza półki „made in Deutschland” przekonują się stopniowo.

Polskie inwestycje w Nadrenii – Północnej Westwalii

Nadrenia Północna-Westwalia to region w którym działa najwięcej polskich dużych firm, jest ich tam około 200. Prawie połowa z nich została założona w okresie ostatnich pięciu lat. Po części jest to zaletą, tego, że region sam organizuje branżowe konferencje w Polsce, których celem jest zabieganie o nowych inwestorów. Takie spotkania odbywają się w Polsce kilka razy w roku.

Nadrenia Północna-Westwalia jest atrakcyjnym miejscem lokalizacji inwestycji z wielu powodów. Mieszka tutaj 18 mln ludzi i jest to jeden z największych rynków zbytu i zakupów w Europie. Dla przedsiębiorców znaczenie ma nie tylko jego ogromny potencjał sprzedażowy, ale też świetna sieć komunikacyjna, umożliwiająca szybkie dostarczenie towaru w dowolne miejsce oraz to, ze w Nadrenii Północnej – Westwalii lokuje się tak wiele biznesów, że zapotrzebowanie np. na półprodukty jest ogromne.

Polskie firmy działają tutaj w różnych branżach, najczęściej zajmują się handlem hurtowym, sprzedażą elementów budowlanych, surowców, mebli, ale też żywności, urządzeń elektrycznych i wyrobów metalowych. W ostatnich latach prężnie rozwija się branża informatyczna.

Dla wielu inwestorów lokujących swój biznes w Niemczech, jest  to region bardzo dochodowy. Mimo tego, że początkowo większość z nich myśli o ulokowaniu biznesu tuż za Odrą, po wnikliwszych analizach, okazuje się, że lepiej postawić na bogate perspektywy Nadrenii Północnej-Westwalii. Dla wielu z nich jest to brama do rynków wschodnich i innych rynków światowych – towary z etykietką „made in Germany” nadal cieszą się dużym zaufaniem i popytem. Przekłada się to również na korzyści finansowe, ponieważ kupujący są wstanie za nie płacić nawet 20 proc. więcej. 30 proc. polskich firm, które się tu osiedla, osiąga rocznie milionowe dochody, a kilka z nich zatrudnia ponad 300 pracowników.

Instytucją udzielającą informacji dla inwestorów w Nadrenii Północnej – Westwalii jest Agencja Wspierania Inwestycji NRW.INVEST GmbH, której właścicielem jest kraj związkowy.  Wszyscy potencjalni inwestorzy, niezależnie od branży mogą liczyć na pomoc ze strony agencji. Największa pomoc i wsparcie oferowane jest przedsiębiorstwom produkcyjnym, choć wsparcie znajdą też, te firmy które zamierzają prowadzić działalność usługową.  Porady i doradztwo prowadzone przez agencję jest bezpłatne, do jej zadań należy również pomoc w postawieniu pierwszych kroków na rynku.  W agencji możemy dowiedzieć się wszystkiego – od znalezienia miejsca na inwestycje, po informacje podatkowe i rodzaje dostępnego wsparcia finansowego i dotacji oraz kredytów dla inwestorów.

Małe firmy remontowo-budowlane

W Niemczech Polacy założyli takich firm bardzo wiele. Jest to około 60 % wszystkich firm założonych w Niemczech przez Polaków. Są one głównie zlokalizowane w miastach przygranicznych i Berlinie, część pracuje w Niemczech Zachodnich i Północnych.

Boom na ich zakładanie rozpoczął się ponieważ na rynku istniał ogromny popyt na usługi remontowo-budowlane. Wynika to z faktu, że Niemiec, będący właścicielem budynku, bądź mieszkania, wszelkie usługi remontowe może odliczyć sobie od podatku. Przy czym stawki oferowane przez Polaków są „na każdą kieszeń”, dlatego tych firm w Niemczech powstało i działa tak wiele.

Dodatkową szansę dla polskich firm budowlanych w Niemczech, stwarza fakt, że niemiecka branża budowlana cierpi na stały niedobór pracowników. Z pewnością popyt na tego rodzaju usługi się nie zmniejszy, z czasem może być on jeszcze wyższy, gdyż w Niemczech coraz trudniej będzie o pracownika do szpachli i stolarki.

Tego rodzaju jednoosobowe działalności na ogół prosperują bardzo dobrze, a lista oczekujących klientów się nie kończy. Usługi polskich budowlańców cieszą się w Niemczech sporym zainteresowaniem i są dobrze odbierane.

  • Barburka40

    To jednak smutne ile przedsiębiorczych kreatywnych Polaków, wyjechało do Niemiec i tam generują swoje zyski, bo jest im łatwiej i mimo wszystko bardziej im się to opłaca. Niestety nie widać, aby politycy wyciągnęli coś z tej lekcji. Fiskalizm dobija polskich przedsiębiorców, a to właśnie oni są przyszłością dla naszego kraju. Nic dziwnego więc, że uciekają gdzie indziej.

    • AndrzejS

      Zgadzam się, 700 milionów euro zainwestowaliśmy za granicę, bo tam się bardziej opłacało. Uważam, że akurat na tym polu jest to porażka polskiego systemu po 89 roku, ponieważ pozbyliśmy się tych młodych, zdolnych i najbardziej odważnych.

      • Roberto

        Za granicę wyjeżdżają przede wszystkim ludzie już zdesperowani, bo w jakiej sytuacji trzeba być, żeby postawić wszystko na jedną kartę, zostawić nawet czasem rodzinę i wyjechać gdzieś, gdzie zaczyna się dopiero od zero. Jednak kończąc i nierzadko z sukcesem.

  • emma skolimowska

    Ilu Polaków założyło własne firmy w Niemczech? A co dopiero na całym świecie! A gdyby wszystkie te firmy znalazły się jednak w Polsce, to nie umiem sobie tego wyobrazić. Jak rynek miałby je pomieścić.