Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję
4 Luty 2014

Komentarzy

4
 Luty 4, 2014
 4
Kategoria Firma w Niemczech

Wyjazd za Odrę, to obecnie główny kierunek emigracji Polaków, co roku wyjeżdża około 50 tys. pracowników, a w sumie w Niemczech żyje około pół miliona Polaków. Niemcy, szacują, że wysoko wykwalifikowani imigranci, którzy napłynęli w okresie ostatnich 12 lat, co roku przysparzają gospodarce korzyści rzędu 13 mld euro rocznie.

Przed otwarciem niemieckiego rynku pracy polski rząd prognozował, że za zachodnią granicę w celach zarobkowych wyjedzie około 400 tys. osób. Przewidywania te nie sprawdziły się – w rzeczywistości Polaków wyjechało znacznie mniej, szacuje się, że co miesiąc jest to około 4 tys. nowych emigrantów.

Polacy wyjeżdżają, bo w kraju o pracę jest coraz trudniej i nie mogą poradzić sobie ze znalezieniem pracy – to najczęstszy powód wyjazdów. Armia bezrobotnych w Polsce szybko rośnie, w grudniu 2012 r. odsetek osób bez pracy wyniósł 13,4 proc., miesiąc wcześniej było to 12,9 proc. Biorąc pod uwagę  fakt, że oficjalne dane obejmują tylko te osoby bezrobotne, które są zarejestrowane w urzędzie pracy, faktyczny stan bezrobocia w Polsce może różnić się od oficjalnego.

Dla wielu osób wyjazd na Zachód to jedyna szansa na jakąkolwiek pracę. Inni, uważają, że jako specjaliści zarobią tam znacznie więcej niż w Polsce, takich osób jest jednak nieco mniej. Najczęściej wyjeżdżają osoby bezrobotne (26 proc), pracownicy wykwalifikowani (24 proc.) oraz pracownicy usług (22 proc.).

W Niemczech na stałe mieszka około 7 mln imigrantów. Osoby z polskim pochodzeniem są drugą, najliczniejszą po Turkach grupą przybyszów. Nowa emigracja z Polski do Niemiec rozpoczęła się w 2004 r. w momencie przystąpienia do Unii Europejskiej. Przyjeżdżali głównie młodzi rzemieślnicy którzy zakładali własną działalność i w ten sposób mogli legalnie pracować, oraz młodzi Polacy którzy chcieli studiować na niemieckich uczelniach. Bardzo dużo osób wyjeżdżało również do pracy w branży medycznej (pielęgniarki). Obecnie największa liczba pracowników to jednak ci zatrudnieni w sektorze pracy tymczasowej.

Na krótko czy na stałe?

Z badań przeprowadzonych pod koniec ubiegłego roku przez OBOP wynika, że na stałe do Niemiec wyjeżdżają młodzi i wykształceni. Większość emigrantów jest poniżej 35. roku życia. Cześć z nich zostaje w Niemczech już po studiach, gdyż uważają, ze tam czeka ich lepsza przyszłość i bardziej stabilne życie zawodowe. Inni, wykształcenie zdobyli w Polsce i tutaj opanowali świetnie język, a emigrację do Niemiec planowali od długiego czasu. Ci którzy mają wykształcenie lub fach w ręku chętnie zostają na stałe. Jest ich około 4 tys. rocznie i większość z nich osiedla się w zachodnich i południowych landach.

Jednak przeważająca większość osób które do Niemiec przyjeżdżają w poszukiwaniu pracy zostaje tam jedynie na krótki czas – zazwyczaj kilka miesięcy. Są to pracownicy sezonowi, pracownicy zatrudnieni w budownictwie oraz pracownicy zatrudnieni przy opiece nad osobami starszymi. Do Polski wracają, ale na krótko, po czym wyjeżdżają ponownie.

Najwięcej pracowników sezonowych

Najczęściej do pracy w Niemczech przyjeżdżają z Polski pracownicy sezonowi w rolnictwie, sadownictwie, hotelarstwie, gastronomii i przy pakowaniu wszelkiego rodzaju artykułów. Szacuje się, że co roku jest ich około 50 tys. Większość z nich to osoby które w Polsce były bezrobotne pochodzące z terenów wiejskich i małych miast, z niskimi kwalifikacjami zawodowymi i słabą znajomością języka lub jej całkowitym brakiem. Jeżdżą również studenci, którzy w ten sposób dorabiają sobie w okresie wakacyjnym, Najwięcej osób pracuje przy zbiorze owoców i warzyw, głównie truskawek i szparagów. Aby podjąć tę pracę nie trzeba znać języka ani posiadać żadnych specjalistycznych kwalifikacji. Oferty pracy często dostępne były w polskich urzędach pracy, co znacznie ułatwiało kwestie logistyczne.

Z reguły przy zbiorach pracuje się na akord, to ile zarobimy zależy od ilości zebranych produktów. W zależności od doświadczenia, szybkości pracy pracownika, przy zbiorach szparagów można zarobić 2-3 tys. euro na sezon, co daje stawkę godzinową około 7 euro za godzinę. Praca w rolnictwie jest trudna, pracuje się przeważnie 6 dni w tygodniu, po około 10 godzin dziennie, w różnych warunkach pogodowych, również w deszczu. Problemem może być tez zakwaterowanie, warunki są różne. Z reguły trzeba za nie dopłacać z własnej kieszeni.

Polskie opiekunki w Niemczech

Polskie opiekunki w Niemczech to kolejna bardzo duża grupa pracowników. Trudno określić ile osób wyjeżdża corocznie z Polski aby opiekować się w Niemczech osobami starszymi, niektóre źródła podają, ze może to być około 50 tys. pracowników. Niemców coraz rzadziej stać nie tylko na pobyt w domu spokojnej starości, ale również na legalne zatrudnienie opiekunki dla swoich najbliższych, dlatego bardzo wiele osób zatrudnianych jest na czarno albo jako pomoc domowa (niższe stawki minimalnego wynagrodzenia za godzinę pracy).

Polskie opiekunki wyjeżdżają najczęściej na kilka miesięcy po czym wracają na jakiś czas do kraju i znów opuszczają kraj.  Pracy szukają głównie poprzez agencje pracy tymczasowej. Jest na polskim rynku bardzo wiele i oferują znalezienie miejsca pracy, zwrot kosztów przejazdu, pomoc w zadomowieniu się na miejscu.

Tego rodzaju prace podejmują najczęściej kobiety bezrobotne, z niskim wykształceniem i różną znajomością języka – od podstawowego do zaawansowanego. Praca polega na asystowaniu i pomocy w codziennych czynnościach, robieniu zakupów oraz w razie potrzeby na zabieraniu podopiecznego do lekarza. Do dyspozycji podopiecznego jest się zwykle 7 dni w tygodniu przez 24 h – jest to praca z zamieszkaniem (bezpłatnym, jak również z bezpłatnym wyżywieniem). Na czysto można zarobić 800-1300 euro za miesiąc. Płaca zależy przeważnie od stopnia znajomości języka.

Kto znajdzie pracę w Niemczech?

Najbardziej pożądani w Niemczech są pracownicy z wykształceniem technicznym, tacy jak elektrycy, elektronicy, mechanicy czy inżynierowie budowlani oraz pracownicy służby zdrowia, osoby do opieki nad emerytami i pracownicy sezonowi w rolnictwie. Liczba wolnych stanowisk dla mechaników i monterów urządzeń to około 14 tys. rocznie. Pracę łatwo znajdą również wykwalifikowani sprzedawcy, informatycy, lekarze oraz personel medyczny. Wakatów w branży finansowej jest około 12 tys. na rok, podobnie w branży opieki nad osobami starszymi. 10 tys. pracowników to zapotrzebowanie w branży hotelarskiej.

W maju 2011 r. , zaraz po otwarciu rynku pracy, Niemcy szukali około 50 tys. opiekunów dla osób starszych, 60 tys. informatyków, 36 tys. inżynierów, 30 tys. pielęgniarek i lekarzy oraz sporą grupę rzemieślników.

Praca dla inżyniera

Praca dla inżyniera w kontekście zatrudnienia w Niemczech stała się już niemal hasłem flagowym związanym z tzw. nową emigracją do tego kraju. Tuż po otwarciu rynku pracy Niemcy ogłosiły, ze poszukują około 36 tys. pracowników na te stanowiska. Podobnie było w branży informatycznej, która nawet w kryzysowym 2009 r. nie mogła obsadzić około 20 tys. stanowisk.

Możliwości znalezienia pracy na tych stanowiskach nadal są bardzo duże. Większość niemieckich inżynierów ma ponad 55 lat i stara kadra powoli przenosi się na emeryturę, dlatego młodzi mają szansę zająć ich miejsce. Na emeryturę obecnie przechodzi tak wiele osób, że zapotrzebowanie na ich zastępców praktycznie się nie kończy.

Niemcy doceniają polskich specjalistów i uważają, że są oni rzetelnymi i kompetentnymi pracownikami oraz znają warunki pracy w środowisku korporacyjnym, ale często problemem jest bariera językowa – stosunkowo mało specjalistów mówi w języku niemieckim. Brak zdolności językowych to główna bariera emigracji.

Z raportów OBOP wynika, że kilka lat temu za granice wyjeżdżało 3-5 proc. absolwentów uczelni technicznych, dziś cyfry te mogą być znacznie wyższe.

Kto wyjeżdża?

Z raportu przygotowanego przez Zachodniopomorskie Obserwatorium Rynku Pracy wynika, że za granice najchętniej wyjeżdżają osoby z województwa opolskiego, śląskiego, dolnośląskiego i podkarpackiego. W przypadku emigracji do Niemiec dużo jest również osób z województwa wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. Głównie są to osoby w wieku 32-45 lat, mężczyzn wyjeżdża tylko nieco więcej niż kobiet.

Polacy nie są skłonni szukać pacy zagranicą jeśli są zatrudnieni w Polsce, mało kto decyduje się na porzucenie pracy w celu emigracji, takie przypadki są jednostkowe. Wśród tych jednostek mężczyźni częściej podejmują się ryzyka związanego z porzuceniem pracy i wyjazdem zagranicę. Większość emigrantów to osoby, które w Polsce są bezrobotne od dłuższego czasu lub w ostatnim okresie czasu utraciły pracę w Polsce i nie mogą znaleźć nowej. Do emigracji czują się bardziej zmuszone, nie traktują tego jako swój osobisty wybór. Kraje wybierane najchętniej to Niemcy, Wielka Brytania i Holandia. Na dalszych pozycjach znajduje się Norwegia, włochy, Irlandia i USA.

Zawody wykonywane przez Polaków pracujących zagranicą to najczęściej: robotnik budowlany, kelner, opiekun osób starszych, sprzątacz, magazynier, pomoc kuchenna, sprzedawca, ogrodnik, pakowacz, kucharz, murarz, hydraulik, elektryk, barman, pomoc domowa, mechanik, robotnik szklarniowy, pielęgniarka, lekarz, kierowca, robotnik polowy, fryzjer.

Większość osób, która pracowała zagranicą przyznaje, że nie spotkała się ze złym traktowaniem ze strony pracodawców.  Na utrzymanie w kraju pobytu większość wydaje od 25 do 50 proc. swoich dochodów. Warunki lokalowe są skromne – większość wynajmuje pokój z inna osobą, rzadziej samodzielny pokój, tylko kilka procent stać na wynajęcie mieszkania.

Zmiana pracodawcy podczas wyjazdu zarobkowego należy do rzadkości. 75 proc. pracuje cały czas dla tego samego pracodawcy, pracę zmienia z powodu wygaśnięcia umowy, rzadziej z powodu problemów z zapłatą wynagrodzenia lub bardzo złej atmosfery w miejscu pracy.

Jako największe atuty pracy zagranicą emigranci uznają: wyższe zarobki, dobre traktowanie pracownika przez pracodawcę, tygodniowe wynagrodzenie, dobrą organizację pracy i dobre warunki socjalne, dobre wyposażenie stanowiska pracy i jasność powierzonych zadań. Częste premie, przerwy w pracy i bezstresowy tryb pracy wymieniane były stosunkowo rzadko.

Z badań wynika, że  emigranci informacji o ofertach pracy szukają wśród znajomych i rodziny, na następnym miejscu są urzędy pracy, agencje pośrednictwa pracy i internet. Większość osób wyjeżdżających pierwszą pracę zagranicą znajduje będąc jeszcze w Polsce, dopiero wtedy decydują się oni na wyjazd. Rzadziej zdarzają się wyjazdy w ciemno i poszukiwanie pracy na własną rękę.

Zdaniem badanych najważniejsze rzeczy na jakie powinna zwrócić uwagę osoba chcąca wyjechać do pracy zagranicą to: komunikatywna znajomość języka, znalezienie pracodawcy przed wyjazdem, sprawdzenie legalności pośrednika oraz opinii na temat pracodawcy w internecie oraz zgromadzenie środków na pierwszy okres pobytu zagranica.

  • jagooda

    W samych Niemczech pół miliona Polaków…. 50 tysięcy co roku. Szkoda, bo zazwyczaj wyjeżdżają ludzie kreatywni, odważni i skłonni podjąć ryzyko, a to są cechy niezbędne do prowadzenia biznesu. Wyższe zarobki kuszą i są głównym powodem wyjazdu, jednak rozłączone rodziny rzadko kiedy tę próbę przetrzymują…

  • Agata62

    To tak jest, najpierw mówi się że jedzie się na miesiąc, czy dwa, potem że jeszcze pół roku, aby zarobić na samochód, spłacić mieszkanie, a potem człowiekowi trudno już wrócić. Rodzina zostaje rozbita. To są dramaty, które dzieją się na naszych oczach.

  • Bogusiak15

    Są osoby, które mają świadomość wysokich zarobków, jednak decydują się zostać tutaj mimo małych pieniędzy. Powód jest prosty – rodzina. Jeśli jesteś sam lub sama po prostu jedziesz. Jeśli jednak masz kogoś bliskiego priorytety są już inne.

    • a. tomaszek

      Znam jedną pielęgniarkę, która za tą samą pracę i oprócz tego w atmosferze szacunku w Anglii dostawałaby kilka razy tyle co tutaj, wyrabiając sobie też kasę na nocnych zmianach. Ale pielęgniarstwo to już zawód na wymarciu.