Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję

Czy w biurze tłumaczeń musi być zainstalowana kasa fiskalna?

20 Maj 2014

Komentarzy

6
 Maj 20, 2014
 6
Kategoria O tłumaczeniach

Spotykamy się z nimi praktycznie każdego dnia – czy to w sklepie, autobusie lub na dworcu PKP. Drukują dla nas paragony, a więc dowody zakupu wybranych przez nas rzeczy. Dla sprzedawców stanowią potwierdzenie „nabitej” ceny oraz fakt sprzedanego towaru. Ciężko sobie wyobrazić dzisiejszy świat bez kasy fiskalnej. Jest ona urządzeniem elektronicznym, które służy do rejestracji obrotu towarów oraz kwot wprowadzonych ze sprzedaży detalicznej.

Jej działanie można opisać w bardzo prosty sposób. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy w jakimś supermarkecie. Stoimy właśnie przy kasie, gdzie pracownica (albo pracownik) sklepu „nabija” wybrane przez nas towary. Najczęściej używanym przy tym przyrządem jest laser, który odczytuje kod kreskowy na rzeczy, a informacje tam zawarte wędrują prosto do pamięci fiskalnej. Dane o produkcie pojawiają się na wyświetlaczu kasy – możemy na nim ujrzeć m.in. jego nazwę oraz cenę. Sprzedawca dodatkowo widzi stawkę VAT oraz, kwotę łączną podatku, a także łączną kwotę należności brutto. W niektórych sklepach widzi je również osoba kupująca. Przy finalizacji sprzedaży towarów kasjer kończy transakcje i wskazuje klientowi ostateczną cenę wszystkich produktów. My wręczamy pieniądze, a w zamian otrzymujemy paragon jako dowód zakupu. Powinniśmy go trzymać na pewien czas w bezpiecznym i suchym miejscu zwłaszcza, kiedy nabyliśmy drogi sprzęt elektroniczny (komputer, telewizor, pralkę, lodówkę itp.). Paragon posłuży nam bowiem jako istota reklamacji, czyli ewentualnego zwrotu towaru lub odesłania go do naprawy.

Warto wiedzieć, że rozróżnia się kilka typów kas fiskalnych. Każda z nich nosi inną nazwę. Wyróżniamy np.:

a) ECR (ang. Electronic Cash Register – elektroniczne kasy rejestrujące) – przeważnie są już zaplombowane, nierozbieralne i nie nadające się do dalszej rozbudowy czy konfiguracji. Producenci tych maszyn dobierają jej typ i możliwości w zależności od potrzeb klienta. Tego typu kasy charakteryzują się niewielką pojemnością pamięci RAM, a co za tym idzie jej przechowywanie informacji również jest ograniczone do pewnej liczby. Co to oznacza? Otóż kasa fiskalna ECR zapamiętuje kilka tysięcy pozycji paragonów. Kiedy pamięć jest już pełna, kasa nadpisuje nowo wystawione dowody zapłaty. Nad nimi czuwa najczęściej system kasowy, który zbiera wszystkie dane i przechowuje w archiwum.

b) POS (albo EPOS, ang. Electronic Point Of Sale) – kasa przypominająca w obsłudze komputer PC – posiada monitor lub wyświetlacz dla kasjera, klawiaturę, czytnik kodów kreskowych, czytnik kart magnetycznych oraz osobny wyświetlacz dla klienta. Oprócz tego do maszyny podłączona jest drukarka fiskalna, która podlega jednocześnie homologacji. Sprzęt o tyle dobry, że można go rozbudować na wiele sposobów. Dodatkowo POS posiada twarde dyski, które zapisują tysiące danych. Na takich dyskach można trzymać informacje o każdym paragonie na kilka lat wstecz!

c) Kasy specjalizowane – urządzenia dedykowane do pracy w warunkach specyficznych, takich jak taksówki, autobusy, restauracje lub apteki. W zależności od przeznaczenia takiej kasy może mieć ona wcześniej przygotowane oprogramowanie, które ułatwia operatorowi w codziennej pracy. Maszyny te posiadają zatem program pracy oraz program aplikacyjny.

Ze względu na prowadzoną działalność, firmy i osoby będące w tych branżach zobowiązane są przez prawo do instalacji takiej maszyny. Nieprzestrzeganie przepisów może wiązać się z surowymi sankcjami finansowymi. Jednakże są też takie firmy, które nie muszą posiadać kasy fiskalnej, choć bardzo by się ona przydała. Niech takim przykładem będzie biuro tłumaczeń, które jako agencja swój byt ma uregulowany prawnie. Rzecz jasna jego podstawowym źródłem dochodu są tłumaczenia, gdzie realny zysk stanowi marża jaką biuro nakłada na koszt tłumaczenia wykonującej dany przekład. Sprawnie funkcjonująca firma w tej branży potrafi wygenerować jednak wiele źródeł swojego finansowania – wszystko zależy od tego, jak bardzo kreatywny jest właściciel przedsiębiorstwa.

Dzisiejsze biura tłumaczeń muszą się wykazywać przede wszystkim:

  • zaradnością na rynku, zwłaszcza jeżeli swój profil uzupełniają o inne działalności gospodarcze mieszczące się bezpośrednio przy biurze tłumaczeń (szkoła językowa, szkoła tłumaczy, wydawnictwo, itp.);
  • spostrzegawczością, dzięki której biuro w porę dostrzeże panujące w społeczeństwie trendy na tłumaczenia. Większość biur zdaje sobie sprawę, że język angielski w dzisiejszych czasach stał się w naszym kraju powszechnym językiem, który zna większość naszego społeczeństwa. Na nowo do łask wrócił język rosyjski oraz francuski, a coraz więcej osób poszukuje tłumaczy od arabskiego, chińskiego czy japońskiego. To właśnie te kraje stają się filarami współczesnej gospodarki;
  • innowacyjnością, a więc otwartością na nowe metody tłumaczenia tekstów. Firma łapiąca wszystkie nowinki techniczne pracuje po prostu szybciej i efektywniej. Bez zmian nie da się bowiem nadążyć za konkurencją. W ten sposób bardzo szybko sami siebie wyeliminujemy z gry.

Spełniając powyższe warunki biuro tłumaczeń ma szansę na całkiem godziwy zarobek. Jednakże, pojawia się tutaj problem natury prawno-finansowej, a mianowicie czy w takiej firmie musi być zainstalowana kasa fiskalna? Z pewnością taksówkarze, sklepikarze i inne osoby, które mają obowiązek posiadania tego typu maszyn będą oburzeni, ale prowadzenie biura tłumaczeń nie zmusza ich właścicieli do instalacji tego typu urządzenia.

Regulacje co do tej kwestii dokładnie podaje załącznik do rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 23.12.2004 , który mówi o czynnościach zwolnionych z ewidencjonowania. Tym samym na jego mocy niektóre instytucje automatycznie są zwolnione z posiadania kas fiskalnych. Wykaz wyraźnie mówi również o zwolnieniu z ewidencjonowania w zakresie usług tłumaczeniowych i sekretarskich. Dla niektórych jest to pewnie dobra wiadomość, inni z kolei mogą narzekać na tego typu rozwiązanie prawne. Pamiętajmy, że każde biuro tłumaczeń prowadzi bowiem trochę inną politykę swojej działalności. Zdajemy sobie też sprawę, że z pewnością ta regulacja prawna jest korzystna dla właścicieli biur tłumaczeń.

Jednakże wcale nie jest tak, że biuro tłumaczeń może sobie dobrowolnie szafować zyskami i tym samym oszukiwać Skarb Państwa. To byłoby nieuczciwe i wysoce niemoralne. Biuro tłumaczeń ma obowiązek wystawienia rachunku za usługę lub też fakturę VAT na życzenie klienta. Nie ma takiej możliwości, żeby nasze tłumaczenie było pominięte w kosztach przychodów danego biura. Inaczej mówiąc, nie tylko rozliczamy klienta ale również samych siebie – co do grosika. Firmy tej branży podobnie jak większość tego typu instytucji na rynku, mają także obowiązek płacenia określonej w prawie stawki podatkowej. Jak widzicie brak obowiązku posiadania kasy fiskalnej nie oznacza jakichś większych czy ukrytych zysków dla biura tłumaczeniowego. Owszem, mamy mniej formalności do wypełniania przy miesięcznym rozliczaniu przychodów i dochodów, ale płacimy tak samo jak inni w tym kraju.

  • Anka43

    Wystarczy zwykłe wystawienie rachunku. Może i kasa fiskalna to czasem wygoda, ale przepisy z nią związane, wytyczne i obowiązki są tak obszerne i czasem w praktyce absurdalne, że właściciele mający biuro powinni się cieszyć, że w tej kwestii mają wolną rękę.

    • margolettka

      Też jestem takiego zdania. Wystawienie rachunku czy faktury jest mniej uciążliwe niż zabawy z przepisami dotyczącymi z kasą fiskalną. Wiem, co to znaczy, bo sama kiedyś pracowałam z tym urządzeniem i „papraniny” jest sporo.

  • AndrzejS

    Nie wiem, jak miałby wyglądać taki paragon z kasy fiskalnej za wykonanie usługi tłumaczenia. Kiedyś wystarczyła jakaś ogólna nazwa + cena, teraz należy wprowadzić do systemu kasy dokładną nazwę danej usługi i jej cenę. Dla mnie to zbyt skomplikowane jeśli chodzi o tę branżę.

    • Beata WP

      A nie lepiej faktura? Albo najwygodniej jest po prostu wystawić rachunek i tyle. To jedna z najczęściej spotykanych form dokumentów podczas ostatecznych rozliczeń.

  • Anna Ciołkowska

    Rozporządzenie MF z dnia 11 grudnia 2012 w sprawie zwolnień z obowiązku
    prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących nie zawiera już usług
    sekretarskich i tłumaczeń. Tłumacze przysięgli są zobowiązani do instalacji kasy
    fiskalnej od obrotu 20 tys. Jeśli się mylę, proszę o sprostowanie. Pozdrawiam

  • Zdzich

    to nie jest kwestia waszego zdania albo wygody czy absurdalności. Od 20 tysięcy macie obowiązek stosować kasę i wydawać paragony, dla osób fizycznych. Mamy kilka punktów sprzedaży i w każdym z nich powinna znajdować się kasa. Pozdrawiam