Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję

Czy możliwe jest jednoczesne prowadzenie biura tłumaczeń i szkoły językowej?

7 Sierpień 2014

Komentarzy

5
 Sierpień 7, 2014
 5
Kategoria O tłumaczeniach

W dobie gdy języki obce stały się standardowym wymogiem stawianym przez większość pracodawców, coraz częściej możemy dostrzec pojawiające się coraz to nowsze szkoły językowe. Przedsiębiorcy śledząc zapotrzebowanie na usługi językowe, już dawno przekonali się do słuszności inwestowania w ta branżę. Pytanie czy rzeczywiście otwarcie szkoły językowej jest takie proste? Oraz co ciekawsze, czy istnieje szansa na połączenie w ramach jednej firmy szkoły językowej z prowadzeniem biura tłumaczeń?

Okazuje się, że jest to jak najbardziej możliwe, choć oczywiście jak w przypadku większości początkowych inicjatyw, nie jest powiedziane, że będzie to proste. Przeważnie na takie połączenie  decydują się właściciele biur tłumaczeń, którzy odnieśli sukces w branży i chcą w dalszym ciągu się rozwijać.

Co na początku należy zrobić?

Na początek warto powiedzieć, że tak naprawdę szkołą językową może założyć każdy, konieczne jest tylko posiadanie własnej działalności gospodarczej.  Niezbędne jest zatem dokonanie wszystkich formalności związanych z założeniem działalności gospodarczej. Musimy, więc przebrnąć przez procedurę rejestracyjną w systemie CEIDG, na którą składa się wypełnienie wniosku, zdecydowanie w jakiej formie będziemy rozliczać się z Urzędem Skarbowym oraz  przygotować numery odpowiadające prowadzonej przez nas działalności w Polskiej Klasyfikacji Działalności.  Wypełniając wniosek CEIDG,  nie zapominamy także o wniosku CEIDG-1, który zgłasza nas do ZUS-u.  Tyle tytułem wprowadzenia. Nie będziemy opisywać w tym miejscu szczegółów zakładania własnej działalności gospodarczej, ponieważ wszystkie niezbędne informacje są ogólnodostępne w Internecie.

O czym należy pamiętać zakładając szkołę językową

Wróćmy, więc do interesujących nas szkół językowych. Aby otworzyć szkołę konieczne jest znalezienie odpowiedniego lokalu, co dla wielu osób może być dosyć kosztowną inwestycją. Sprawa wygląda nieco inaczej, w przypadku renomowanych biur tłumaczeń, które dysponując odpowiednio dużym lokalem, niekiedy nawet całym budynkiem, mogą bez problemu wygospodarować dodatkową przestrzeń niezbędnej na potrzeby prowadzenia szkoły językowej.

Osoba decydująca się na prowadzenie szkoły językowej może ją  wpisać do rejestru w Ministerstwie Nauki. Aby to zrobić konieczne jest umieszczenie w specjalnym wniosku danych osoby, która decyduje się na prowadzenie szkoły, a także zawarcie daty rozpoczęcia działalności, oraz dane zatrudnionych nauczycieli i posiadane przez lektorów certyfikaty. Niezbędne jest także zawarcie statutu szkoły.

Następny krok to podjęcie decyzji w jakiej formie prowadzone będą zajęcia w szkole językowej. Mamy do wyboru różne warianty. Szkoła może prowadzić lekcje na miejscu, w sposób tradycyjny, lub obrać mobilny charakter, dojeżdżając do uczniów i udzielając np. korepetycje.

Można też zdecydować się na franczyzę, która jest dobra w sytuacji, gdy przedsiębiorca nie czuje się do końca pewnie w nowej inwestycji.

Rozwój = koszty

Decydując się na szkołę językową trzeba wziąć pod uwagę koszty prowadzenia tego typu działalności, które zwłaszcza w przypadku takich duży miast jak Warszawa mogą być bardzo duże. Do wydatków, które będzie trzeba ponieść konieczne jest zaliczenie nie tylko najmu lokalu, ale także szeroko pojętej  reklamy w postaci reklamy zewnętrznej (ulotek, bilboardów), kosztów prowadzenia strony internetowej i jej pozycjonowania, nie mówiąc już o zatrudnieniu lektorów.

Wracając jeszcze do reklamy to w małych miejscowościach ich koszt w naturalny sposób jest mniejszy, co oczywiście wiąże się z mniejszą liczbą potencjalnych klientów. Natomiast w przypadku dużego miasta oczywiście możemy liczyć na duże zainteresowanie dzięki reklamie, nastawiając się jednak, że profesjonalna reklama biura tłumaczeń z gwarancją dotarcia do odbiorcy, może nas kosztować nawet 50 tys. zł. Niestety tego rodzaju wydatek jest konieczny.

Koniecznym jest też wybór języków, które będą nauczane w szkole. W przypadku dużego miasta  można zaryzykować zaoferowanie rozbudowanej oferty językowej. Jeśli szkoła językowa miałaby się znajdować w małym mieście bezpieczniejsze będzie natomiast nastawienie się na  języki popularne, jak angielski, czy niemiecki.  W dużych miastach nakierowanie się na naukę takich języków jak japoński, czy chiński, może się okazać strzałem w dziesiątkę, ze względu na rosnące znaczenie języków egzotycznych na rynku, z czego doskonale zdają sobie sprawę potencjalni klienci.

Ponadto pomijany często przez niektórych początkujących właścicieli czynnik jakim wystrój lokalu także może się okazać istotnym dla klientów. Właściciele szkół językowych powinni zadbać zatem nie tylko o właściwy wystrój lokalu, ale chociażby jego kolorystykę, w której uczniowie dobrze by się czuli i chętnie przebywali. Czasem z pozoru błahy czynnik jakim jest dobór koloru ścian, czy przyjemny zapach, może się okazać kluczowym dla rozwoju biznesu.

Widzimy zatem, że aby szkoła językowa cieszyła się popularnością nie należy zbagatelizować żadnego, nawet najdrobniejszego czynnika. Tego rodzaju rady powinny sobie przyswoić zwłaszcza osoby początkujące w branży, ponieważ właściciele dobrze prosperujących biur tłumaczeniowych, przeważnie posiadają już odpowiednie doświadczenie w tej materii, lub korzystają z pomocy specjalnie dobranych do tego celu doradców.

Czy na rynku istnieje już silna konkurencja?

Ze względu na wymóg znacznych nakładów finansowych, jaki staje przed przedsiębiorcami w przypadku chęci jednoczesnego powadzenia biura tłumaczeń i szkół językowych, oczywistym jest, że tego rodzaju placówek nie spotkamy na rynku zbyt wiele.

Istnieje jednak bardzo dużo firm o wieloletnim doświadczeniu, które świetnie prosperują i z roku na rok poszerzają swoją ofertę. Firmy te oprócz świadczeniu wysokiej jakości usług tłumaczeniowych w zakresie tłumaczeń pisemnych i ustnych zdobywają także zaufanie klientów organizując między innymi profesjonalne szkolenia językowe, w zakresie których znajdują się nawet kursy z języka polskiego dla obcokrajowców. Niektóre firmy poszerzają swoją ofertę korzystając nawet z  najnowszych możliwości, jakie daje nam technika, w postaci e-learningu, czy komunikacji z  uczniami za pomocą Skype. Organizowane są także lekcje wirtualne, e-coaching, a także wykorzystuje się takie udogodnienia jak rejestracja głosu, czy rozpoznawanie mowy.

Coraz częściej w ofercie biur tłumaczeniowych prowadzących jednocześnie działalność edukacyjną w postaci szkół językowych znajdują się nie tylko szkolenia tradycyjne, ale wspomniane szkolenia e-learningowe. Forma nauki e-learingowej cieszy się coraz większą popularnością i zaufaniem, ze względu na komfort nauki z dowolnie wybranego przez ucznia miejsca.  Dzięki temu można się uczyć angielskiego, niemieckiego, francuskiego, hiszpańskiego, a nawet egzotycznych języków w dowolnie wybranym przez siebie czasie i miejscu.

Niektóre firmy prosperują na tyle dobrze, że sukcesywnie otwierają nowe placówki, swoim zasięgiem obejmując niekiedy całe województwo, a czasem posiadając placówki na terenie całego kraju. Jeśli przedsiębiorca dysponuje na tyle dużymi funduszami i doświadczeniem, powinien, więc spróbować zaangażować się w tego rodzaju przedsięwzięcie.

 

  • Milijka1234

    Przedstawione rozwiązanie to dosyć popularna ale i czasochłonna opcja na rozwijanie własnego biznesu związanego z językami obcymi. Trzeba mieć też dość duży kapitał, bo szkoła językowa nie jest działalnością, która da się prowadzić zdalnie tak jak samo biuro tłumaczeń.

  • Roberto

    Jeśli ma się bardzo dużą firmę i możliwość zatrudnienia a potem utrzymania sztabu kierowniczego to jak najbardziej można się w taką podwójną działalność bawić. Jednak nie ma co skakać z motyką na księżyc. Najpierw rozwijałbym jedną działalność.

  • AlaS

    Nie wiem czy to dobry pomysł. Mimo tego, że obie działalności są związane stricte z językami, to jednak wymagają zupełnie innych umiejętności. Biuro tłumaczeń to głównie praca z tekstem, chyba że świadczone są też inne usługi, natomiast szkoła to ciągły kontakt z ludźmi i potrzeba umiejętności dydaktycznych.

  • Adrianna_Nowiczak

    Ze wspólnikiem mogłoby się to udać. Gdybym miała jednak sama ogarniać te dwie działalności, a oprócz tego czynności związane ze zwykłą prozą życia (dzieci, mąż, dom) wyzionęłabym ducha. Nie można obarczać się zbyt wieloma rzeczami.

    • AndrzejS

      Są różni wspólnicy. Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, ale i też można przekonać się o drugiej osobie jaka ona jest prowadząc z nią biznes. Czasem największe przyjaźnie rozpadają się po takich doświadczeniach.