Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję
12 Wrzesień 2014

Komentarzy

5
 Wrzesień 12, 2014
 5
Kategoria O tłumaczeniach

Mając na względzie elastyczność jaką musi wykazywać się współczesne biuro tłumaczeń, chcąc sprostać  wymaganiom nawet najbardziej wymagających klientów, powinno mieć na względzie możliwość realizacji tłumaczeń audiowizualnych. Dostarczanymi przez klientów materiałami mogą być np. nagrania z zagranicznych konferencji, spotkań biznesowych , sympozjów naukowych i wykładów. Tego typu tłumaczenie jest dość specyficzne, ze względu na fakt, że stanowi formę pośrednią pomiędzy tłumaczeniem pisemnym a tłumaczeniem ustnym.

Tłumaczenia audiowizualne coraz popularniejsze

Tłumaczenia audiowizualne zwłaszcza w obliczu procesu globalizacji stają się coraz lepiej prosperującą dziedziną przekładu, pozwalającą ludziom, pochodzącym z różnych kręgów kulturowych  dzielić się tymi samymi wartościami i wytworami kulturowymi, jak np. filmy. Pełnią one bardzo ważną dla społeczeństwa kulturalną i społeczną rolę.

Na taką sytuację mają oczywiście nowe media, cieszące się coraz większą popularnością, a których treść wymaga tłumaczenia, by móc być w pełni zrozumiała przez wszystkich odbiorców z całego świata. Może, więc zaskoczyć informacja, że w zakresie realizacji tłumaczeń audiowizualnych, znajdują się nie tylko produkcje telewizyjne, czy kinowe hity, ale także popularne na rynku gry komputerowe, a oraz takie nowinki jak videoblogi, krótkie firmy na YouTube, czy podcasty (czyli audycje udostępniane drogą internetową w postaci odcinków w plikach audio, bądź video).

Specyfika translacji audiowizualnych

Tłumaczenia audiowizualne są specyficzną dziedziną przekładu ze względu na fakt, że muszą idealnie współgrać z obrazem i dźwiękiem. Tłumacz chcąc w umiejętny sposób zrealizować zlecenie powinien wykazać się znajomością kontekstu kulturowego. Tłumaczenie nagrań jest zatem dość osobliwe, zawierając w sobie elementy zarówno tłumaczenia ustnego, jak i tłumaczenia pisemnego. Tłumacz realizujący przekład musi dokonać translacji na piśmie, dokładnie przesłuchując nagranie, które często nie jest najlepszej jakości.

Tego rodzaju tłumaczenia wymagają od osób je realizujących nie tylko osłuchania językowego, ale także dużej cierpliwości i determinacji. Bardzo często tego typu zleceń podejmują się osoby specjalizujące się w tłumaczeniach ustnych, a nie pisemnych.   Ze względu na ogrom pracy jaką tłumacz musi włożyć w realizację zlecenia trzeba się liczyć z tym, że są to usługi drogie. Ich ceny potrafią być nawet o połowę droższe niż w przypadku tradycyjnego tłumaczenia.

Jak wygląda przykładowe zlecenie na tłumaczenie audiowizualne?

Przeważnie realizacja tłumaczenia audiowizualnego rozpoczyna się z momentem dostarczenia przez klienta oryginalnego nośnika z materiałem audiowizualnym bezpośrednio do placówki danego biura tłumaczeń, lub wysłania go drogą internetową.

Finalnie klient otrzymuje płytę CD/DVD z polską wersją przygotowaną do powielenia. Może też zamówić materiał powielony w kilku kopiach. Biura tłumaczeń nagrywają wersje językowe materiałów audio i wideo, tłumacząc  także ze słuchu, w momencie gdy klient nie dostarczy napisanego konspektu materiału.

Oferta niektórych biur tłumaczeń może być tak rozwinięta, że znajdziemy w niej możliwość opracowania menu do płyt DVD w wymaganym języku, nagrania wersji audio książek, a także organizację produkcji płyt CD, DVD, łącznie z ich grafiką i pakowaniem.

Co znajduje się w ofercie tłumaczeń audiowizualnych?

Biura tłumaczeń oferują realizację tłumaczeń filmów dokumentalnych, reklamowych, fabularnych i szkoleniowych, a także spotów reklamowych audio, list dialogowych i napisów filmowych.

W ofercie znajdują się również tłumaczenia press kit i EPK, czyli materiałów w wersji elektronicznej dla mediów, oraz transkrypcje konferencji obcojęzycznych i wywiadów. Ponadto biura tłumaczeń realizują tłumaczenia audiowizualne wielojęzycznych przewodników, a także wielojęzycznych nagrań do infolinii i IVR (systemu w telekomunikacji, umożliwiającego interaktywną obsługę osoby dzwoniącej).

Wiele prestiżowych biur tłumaczeń chcąc sprostać wymaganiom klientów oferuje tłumaczenia realizowane z nagrań audio, a następnie dostarczanie gotowego tłumaczenia w wersji audio z lektorem. Niektóre z nich chcąc zwiększyć jakość świadczonej usługi współpracuje nawet ze studiami specjalizującymi się w nagraniach głosu, dzięki czemu możliwe jest pełne zaadaptowanie językowe materiałów audiowizualnych.

Dokonując tłumaczeń firmy tworzą tzw. voice-over (czyli dodanie nowej wersji głosu lektora pod istniejący już podkład, którą czyta najczęściej jeden lektor) lub dubbing (utworzenie ścieżki dialogowej do filmów lub gier komputerowych, poprzez podłożenie ścieżki z rodzimą wersją językową; aby go zrealizować konieczne jest obsadzenie w każdej roli innego głosu, który podkładają wyspecjalizowani lektorzy, lub aktorzy).

Czy są specjalne szkoły dla tłumaczy z zakresu translacji audiowizualnych?

Ze względu na rosnące zapotrzebowanie na tłumaczenia audiowizualne w ofercie Uczelni publicznych i niepaństwowych pojawiła się również oferta studiów z zakresu tłumaczeń audiowizualnych. Dzięki nim studenci mogą przyswoić wiedzę nie tylko w wymiarze teoretycznym, ale także praktycznym. W ramach studiów podyplomowych tłumacze uczą się przekładu materiałów audiowizualnych dokonywanych na potrzeby mediów. Mają możliwość zapoznania się ze specyfiką tłumaczeń realizowanych na potrzeby seriali, reklam, gier komputerowych.

Choć na rynku istnieje wyraźne zapotrzebowanie na tego rodzaju usługi, to w Polsce w dalszym ciągu istnieje stosunkowo niewiele ośrodków dydaktyczno-naukowych, kształcących tłumaczy w tym zakresie. Tym samym specjaliści z tej branży są zawsze mile widziani, a tłumaczenia stosunkowo kosztowne.

Wersja lektorska

Wersja lektorska należy do najpopularniejszych w Polsce metod tłumaczenia audiowizualnego, realizowanego głównie na potrzeby telewizji, choć nie wyłącznie. Na dynamicznie rozwijającym się rynku DVD do najczęściej spotykanych filmów są opatrzone w napisy, choć oczywiście zdarzają się posiadające wersję lektorską.  Inną dziedziną jest audiodeskrypcja, a także napisy realizowane dla osób niesłyszących.  Aby nabyć specjalistyczną wiedzę z zakresu tłumaczeń audiowizualnych dla osób niesłyszących można zapisać się na kurs organizowany między innymi przez Uniwersytet Jagielloński.

Kurs umożliwia przyswojenie wiedzy na temat technik tworzenia napisów dla niesłyszących, którą tłumacze nabywają tworząc podczas zajęć wersje napisów dla niesłyszących. Bardzo ważnym elementem kursu jest krytyczna analiza pod względem poprawności technicznej, stylistycznej i terminologicznej zrealizowanych przez uczestników tłumaczeń. Umożliwia to wyciągnięcie przez kursantów konstruktywnych wniosków i w efekcie wzbogacenie swoich kompetencji.

Widzimy więc, że biura tłumaczeń podejmują się realizacji nie tylko typowych tłumaczeń pisemnych, czy ustnych,  ale także tłumaczenia materiałów audiowizualnych. Jest to po prostu wymóg naszych czasów, z których każde ceniące się biuro tłumaczeń musi się zmierzyć.

  • margolettka

    Nawet jeśli punkt tłumaczenia audiowizualnego nie widnieje w ofercie firmy, czasem warto się o to jej zapytać. Myślę, że wiele z nich podjęłaby się tego zadania, mająca na uwadze zdobycie kolejnego klienta.

    • AnetaBogusiak

      Mi się jednak wydaje, że skoro takiej usługi nie ma w profilu firmy to dlatego, że po prostu ona jej nie świadczy. Gdyby tak było, na pewno taka informacja zostałaby umieszczona, ponieważ mądry człowiek nie przegapi okazji do zarobku.

      • Beata WP

        Zgadzam się z tym. Jeśli już coś umiemy czy posiadamy daną umiejętność to trzeba ją zaznaczyć w ofercie. Nie warto być gapą. Podczas tworzenia oferty trzeba dobrze ją przemyśleć.

  • AndrzejS

    No właśnie! Gdy słyszymy o tłumaczeniach audiowizualnych to mało nam ten termin może powiedzieć. Jednak tu chodzi też o tłumaczenia lektorskie. Telewizja i kino jest bombardowane zagranicznymi produkcjami, a ktoś to musi przecież przełożyć na polski.

    • jagooda

      Racja. Tym bardziej, że ustawowo program telewizyjny musi emitować 30 % produkcji polskiego pochodzenia. W tym wypadku większość czasu antenowego może być przeznaczona dla produkcji obcojęzycznych. To niezłe pole do popisu.