Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję
3 Listopad 2014

Komentarzy

6
 Listopad 3, 2014
 6
Kategoria O tłumaczeniach

Zanim odpowiemy sobie na pytanie postawione w tytule artykulu musimy sobie nakreślić obecna sytuacje kobiet na rynku pracy. Czy kobieta szef to w Polsce czesty widok? Okazuje sie, ze niestety wciaz nalezy on do rzadkosci. Aby osiągnąć upragniony dostęp do funkcji publicznych, kobiety muszą przejść długą i zawiłą drogę.

Wyniki badań przeprowadzone przez grupę badawczą z Instytutu Spraw Publicznych, dotyczące przywództwa kobiet w Polsce,  pozostawiają wiele do życzenia. Według raportu ISP w 2010 roku odsetek kobiet pełniących funkcję radnych wszystkich szczebli samorządu wyniósł zaledwie 25%. Szokującym jest fakt, że aż 65 % procent kobiet to absolwentki uczelni wyższych, a jedynie 12 % jest członkami zarządów i spółek giełdowych.

„Kobiety pracują, mężczyźni rządzą” – stwierdza dr. Ewa Lisowska z Szkoły Głównej Handlowej. Przykładu dostarczają nam banki, w których liczba zatrudnionych kobiet w żaden sposób nie przekłada się na ich członkostwo w zarządach.

Niewielka liczba kobiet na kierowniczych stanowiskach jest skutkiem nie tyle nieodpowiedniego wykształcenia, czy braku ambicji, co konsekwencją uwarunkowań kulturowych. Przeświadczenie, że kobieta nie będzie w stanie poradzić sobie z rządzeniem jest na tyle silne, że kiedy awansuje na prezesa, zostaje automatycznie skazana na krytyczną ocenę swojej działalności.

Podział na zawody „typowo męskie i kobiece”

W Polsce ciągle spotykamy się z podziałem na zawody kojarzone jako  typowo kobiece lub typowo męskie. Przyczyn należy doszukiwać się nie tyle w złej woli, co kulturowo ugruntowanym zwyczaju. O tym, jak silnie poszczególne płci obwarowane są stereotypami,  najlepiej można się przekonać, gdy pojawi się śmiałek, który pomimo społecznych przyzwyczajeń, zdecyduje się spróbować swoich sił w nietypowym zawodzie.

Przyczyny stereotypów

Polityka i dyplomacja także nie obfitują w kobiety na stanowiskach pracy. Niestety i tu siła przyzwyczajenia ma rażący wpływ na rozwój kariery. Nie dziwią zatem pomysł parytetów na listach wyborczych,  który ma się przyczynić nie tyle do awansu na najważniejsze funkcje w państwie, co do rewolucji w mentalności Polaków.

Jeśli spojrzymy na problem od strony życia publicznego na pierwszy plan wysuwają się dysproporcje w zarobkach, które z kolei wzmacniają nierówności w ramach pozycji i prestiżu. Koniecznym jest zatem przeforsowanie postulatów dotyczących zrównoważenia  płac obu płci.

Równie istotnym problemem jest także sama „kobiecość”. Dominująca pozycja mężczyzn w różnego rodzaju instytucjach, nadaje kobietom etykietę „obcych”, nie pasujących do tego rodzaju struktury. Konsekwencją jest zdecydowanie bardziej negatywny odbiór roli pełnionej przez kobietę,  niż w wypadku gdyby jej wykonawcą miał być mężczyzna.

Do swoistej etykietyzacji przyczyniają się także znaczące różnice w ramach pełnionych pierwotnie ról społecznych. Rola społeczna matki i żony, wiąże się z ogromną ilością obowiązków, a co za tym idzie ogranicza możliwość rozwoju w strukturach publicznych. Kobiety muszą także coraz częściej zmagać się wspólnie z mężem o zapewnienie godziwych warunków materialnych rodzinie, wykonując jednocześnie obowiązki związane z utrzymaniem domu.

Taki układ jest bardzo trudny do zrealizowania, w znaczący sposób absorbując kobietę, co wpływa na wytworzenie się zależności ekonomicznych i kulturowych, które generują przekonanie, że to mąż powinien utrzymywać rodzinę. Zarobki mężczyzny powinny być tym samym wyższe niż kobiety. Można zatem zaryzykować stwierdzenie, że pozycja kobiety w rodzinie będzie odzwierciedleniem jej pozycji na rynku pracy.

Zauważmy, że w środowisku mężczyzn wykonywanie żeńskich zawodów także wiąże się z krytyczną opinią.  Dla wielu to pewnego rodzaju ujma, jawna kpina z  męskości. Należy jednak dostrzec niewielkie zmiany i w tym przekonaniu. Coraz częściej zdarza się bowiem słyszeć o mężczyznach pracujących jako pielęgniarze, fryzjerzy, wizażyści czy kosmetyczki.  Jest to w istocie przejaw nieśmiałej próby wprowadzenia rewolucji w rolach damsko-męskich, będącej jednak nie wystarczającą, gdyż całkowicie degradowaną przez silnie zakorzenione stereotypy.

Kobiety w biurach tłumaczeń

A jak sprawa wygląda w przypadku biur tłumaczeń? Okazuje się, ze różnice w tym przypadku nie sa tak rażące, a same tendencje odnośnie zawodów, nie aż tak bardzo zauważalne. Co więcej, coraz częściej słyszy się o kobietach, które doskonale realizują się w branży tłumaczeń, zakładając własne jednoosobowe działalności jako młode mamy, lub z powodzeniem prowadzące prężnie działające firmy. Przykładem takiej kobiety sukcesu może być Timea Balajcza, węgierka, urodzona w  Budapeszcie, którą do Polski sprowadził mąż.

Po wielu latach pracy w korporacji zmęczona tego rodzaju praca, zdecydowała się coś zmienić w swoim życiu i założyć własną działalność gospodarcza. W grę wchodziło kilka możliwości: biuro podróży, biuro tłumaczeń, czy szkoła językowa. W końcu jednak ostatecznie zdecydowała się na założenie w 2010 roku biura tłumaczeń specjalistycznych Balajcza, zlokalizowanego na warszawskim Ursynowie. Początki były trudne, dlatego pracowała jeszcze na etacie, ale już w 2011 roku zdecydowała się na całkowitym skoncentrowaniu się na biznesie. Rozwój biura tłumaczeń ułatwiał fakt, znajomości przez Timeę aż czterech języków obcych  węgierskiego, polskiego, francuskiego, angielskiego a później także hiszpańskiego.

Biuro powstało w dwóch pomieszczeniach rodzinnego domu. Podstawowymi wydatkami był wtedy zakup  mebli biurowych, sprzętu komputerowego, oprogramowania i materiałów marketingowych.  Aktualnie właścicielka biura tłumaczeń zatrudnia dwie osoby na stanowiskach specjalistów ds. obsługi klienta, a także współpracuje z grupą ponad 600 tłumaczy ze średnim 10-letnim doświadczeniem w zawodzie.

Tego rodzaju historii jest naprawdę bardzo dużo. Wystarczy poczytać w internecie by utwierdzić się w przekonaniu, że kobiety doskonale sprawdzają się w kierowniczych stanowiskach w branży tłumaczeń.

Dlaczego kobiety decydują się na założenie własnego biura tłumaczeń?

Przede wszystkim jednym z zasadniczych plusów przemawiających za tego rodzaju pracą jest zdecydowanie większa elastyczność. Firmy zatrudniające pracowników niechętnie patrzą na matki, które ciągle zmuszone są przesiadywać na zwolnieniu lub prosić o urlop gdy dziecko zachoruje.

Kobieta pracująca na etacie musi liczyć się z tym, że jej dziecko będzie spędzać dużo czasu w żłobkach i przedszkolach. Z kolei prowadzenie firmy choć zajmuje więcej czasu niż praca na etacie, to daje znaczną swobodę w ustalaniu swojego grafiku. Kobiety same decydują kiedy chcą pracować, przy czym w żadnym stopniu nie dyskredytuje to ich wydajności. Wręcz przeciwnie, udowodniono naukowo, że kobiety są o wiele wydajniejsze, doskonale radząc sobie z wykonywaneim kilku czynności jednocześnie. Bardzo wiele kobiet realizuje się więc zakładając biura tłumaczeń, a także organizując dodatkowo kursy języka obcego. Z biegiem lat i w miarę nabywanego doświadczenia ich oferta poszerza się, dzięki czemu możliwe jest zatrudnianie dodatkowych praconików.

Tego rodzaju przykład doskonale potwierdza teorię, że kobiety potrafią świetnie sprawdzać się w roli szefów, potrzeba im tylko do tego odpowiedniego pomysłu na siebie i trochę wiary we własne możliwości.

  • marco

    Podziwiam kobiety, które biorą się za prowadzenie biznesu, kiedy w domu wrzeszczy gromadka dzieci, marudzi mąż, a do tego zwala się na głowę teściowa… Jestem jednak przeciwny uciekaniu kobiet od rodziny, porzucaniem dzieci, po to tylko, by robić „karierę”… Prędzej czy później odbije się to na zdrowiu rodziny i samej kobiety

    • jagooda

      To co tu napisałeś to jakaś sytuacja kryzysowa 🙂 żadnej kobiecie bym tego nie życzyła. Ale jednak jest w tym ziarno prawdy, że kariera to nie wszystko. Na stare lata człowiek zostaje z swoimi osiągnięciami, tęskniąc chociażby do śmiechu wnuków.

  • Roberto

    To czy kobieta może być dobrym szefem w biurze tłumaczeń zależy głównie od jej osobistych predyspozycji psychicznych i umiejętności. Nie każda kobieta ale i też nie każdy mężczyzna nadaje się do tego zawodu. To mężczyźni zazwyczaj są szefami, gdyż w ich naturę częściej wpisana jest rywalizacja i chęć przewodzenia grupie, lecz to nie znaczy, że kobieta może być pozbawiona tych cech.

  • Milijka1234

    Coraz częściej można spotkać kobiety na kierowniczych stanowiskach. Jednak z mojego doświadczenia łatwiej znaleźć fajnego szefa niż fajną szefową. Kobieta, która poczuje władzę bardzo zazwyczaj się wywyższa, dogryza, jest złośliwa, patrzy z pogardą. U facetów jakoś tego tak często nie obserwuje się.

  • Agae39

    Ja jednak myślę, że to mężczyzna ma większe predyspozycje do zajmowania stanowisk kierowniczych ze względu na czynniki psychofizyczne. Jest on bardziej konsekwentny, rzadziej ulega sympatiom i łatwiej zbudować mu autorytet.

  • Beata Nowicka

    Właśnie, co z tego jeśli kobieta ma kompetencje, wykształcenie i umiejętności, jeśli w środowisku, w którym pracuje funkcjonuje zjawisko szklanego sufitu, kiedy to kobieta wciąż spotyka utrudnienia na drodze ku awansowi na wyższe stanowisko? Na szczęście branża tłumaczeń nie szufladkuje tak często ze względu na płeć. Jednak dobrze, że autor o tym wspomniał