Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję

Czy biura tłumaczeń korzystają z translatorów komputerowych?

27 Maj 2014

Komentarzy

4
 Maj 27, 2014
 4
Kategoria O tłumaczeniach

XXI wiek przyczynił się do powstania nowych technologii i wprowadzenia wielu zmian, które miały uczynić życie człowieka lepszym, przyjemniejszym i poprawić jego funkcjonowanie w świecie. Rozwój technologii komputerowej radykalnie wpłynął także na jakość tłumaczeń. To co dawniej powstawało na maszynie do pisania, lub kartce papieru, dziś w ułamku sekundy można przetłumaczyć maszynowo.

Sprawcą niemałego zamieszania stały się translatory komputerowe, które stały się  jedną z najbardziej powszechnych metod tłumaczenia tekstów, zwłaszcza z języka angielskiego.  Czy jednak translatory komputerowe stały się na tyle niezawodne, że biura tłumaczeń mogą z nich swobodnie korzystać? W jakim stopniu ich funkcjonalność stała się dla tłumaczów pomocna?  Jednak już wkrótce okazało się, że większość z nich kaleczy język angielski, tym samym znacznie kalecząc polską jak i angielską składnię.

Choć na wyposażeniu większości biur tłumaczeniowych znajdują się translatory, tłumaczące teksty głównie z języka angielskiego, to nie jest to powodem do nadszarpnięcia ich autorytetu, czy nawet zasadności. Ktoś mógłby nawet złośliwie zauważyć, że w takim wypadku korzystanie z usług tłumaczy (za wyłączeniem tłumaczy przysięgłych, których pomoc jest niezbędna) jest niepotrzebne, ponieważ wystarczy zainwestować w odpowiednie oprogramowanie, by raz na zawsze uporać się problemem tłumaczeń. Nic podobnego. Nawet najlepszej jakości translator nie zastąpi człowieka.  Translatory w prawdzie w znaczący sposób upraszczają pracę, jednak trzeba mieć świadomość słabej jakości tekstu.

Musimy też rozróżnić rodzaje wspomagania się oprogramowaniem komputerowym, ponieważ udział komputera w procesie tłumaczenia przez biura tłumaczeniowe nie zawsze przebiega tak samo.

Rodzaje wspomagania oprogramowaniem komputerowym

Okazuje się, że udział komputera w procesie tłumaczenia może przybierać różne formy, wpływając tym samym na jakość tłumaczonego tekstu.

Największe wykorzystanie komputera (takie umowne określenie przyjmiemy mając na myśli całokształt oprogramowania składającego się na urządzenia tłumaczące) w procesie tłumaczenia ma miejsce w przypadku  automatycznych tłumaczeń, występujących także pod nazwą tłumaczeń maszynowych.  W takiej sytuacji tekst źródłowy, który chcemy poddać tłumaczeniu komputer poddaje obróbce, w wyniku czego otrzymujemy tekst przetłumaczony na język docelowy. Jeśli pominiemy fakt, że działanie maszynowe zostało oparte o informacje zakodowane dzięki człowiekowi, to możemy uznać, że odbywa się ono całkowicie bez ingerencji człowieka.

Inną formą wspomagania się biur tłumaczeniowych, którą możemy niejako uznać, jako formę pośrednią jest tłumaczenie odbywające się przy pomocy komputera, a następnie redagowane przez człowieka. W tym przypadku otrzymany przez translator tekst w formie docelowej jest wynikiem obliczeń programu. Tego rodzaju forma jest dosyć popularna w branży tłumaczeniowej, choć naturalnie nie może się równać z profesjonalnym tłumaczeniem wykonanym przez osoby posiadające do tego odpowiednie kompetencje.

Naturalnie ostatnia forma, w ogóle nie zakłada wkładu programów translatorskich, koncentrując się w pełni na działalności człowieka Co ciekawe dwie formy, w które zaangażowany jest komputer, otrzymały nawet specyficzne nazewnictwo. Są nimi: HAMT – Human Assisted Machine Translation i MAHT –  Machine Assisted Human Translation. Tego rodzaju zabieg przestawienia składni, zwraca uwagę na to, co jest dominującym elementem tłumaczenia, ze zwróceniem uwagi, na  współistnienie  obu elementów.

Innym rodzajem tłumaczenia, bardziej mieszczącym się w sferze praktycznej jest tłumaczenie automatyczne (tzw. Machine Translation) i tłumaczenie wspomagane komputerowo (Computer Assisted Translation). Pierwszy rodzaj tłumaczenia jest zdecydowanie  obiektem zainteresowania  językoznawców, psychologów i informatyków, ze względu na ścisły związek z problemem kognitywizmu,  jakim jest sprostanie problemowi  języka a myślenia. Tak naprawdę stworzenie systemu „idealnego”, który umożliwiłby automatyczne tłumaczenie byłoby równoznaczne ze stworzeniem sztucznej inteligencji.

Musimy mieć świadomość niedoskonałości tego rodzaju programów. Choć w większości biur tłumaczeń znajduje się tego rodzaju oprogramowanie jako element wspomagający, to sami tłumacze niechętnie z nich korzystają. Dzieje się tak dlatego, że tak naprawdę proces korygowania błędów pozostawionych tłumacz musi poświęcić zdecydowanie więcej czasu, niż by mu to zajęło gdyby pisał tekst od początku.

Tego rodzaju programy mogą stanowić dobrą pomoc dla osób poruszających się w Internecie i potrzebujących bieżącego tłumaczenia tekstów, np. na portalach prowadzących handel internetowy.

Wady translatorów

Analizując wady i zalety programów tłumaczeniowych należy przede wszystkim zwrócić na problem związany z samym językiem.  Trzeba pamiętać, że język to swoisty system komunikacji, nadzwyczaj bogaty i  różnorodny w swojej specyfice i co najważniejsze charakteryzujący się określonym systemem kodów kulturowych. Oznacza to, że pewne słowa mogą charakteryzować się unikalnym znaczeniem na który wpłynęły uwarunkowania terytorialne, czasowe, kulturowe itp.  Tego rodzaju systemy kodów niekiedy mogą być niedostępne dla osób spoza danej grupy, jednak w większości przypadków charakteryzuje je otwartość i zmienność. W takiej sytuacji całkowite objęcie wszystkich słów przez odpowiedni algorytm jest niemożliwe.

Zazwyczaj biura o dobrej renomie tłumaczą i sprawdzają przetłumaczone teksty stosując o tego programy biurowe, jak Office i programy do organizacji tłumaczonych dokumentów i wspomagania tłumaczeń.

Czy „maszyna” zastąpi człowieka?

Tak naprawdę do realizacji futurystycznych wizji zakładających, że człowiek wkrótce miałby zostać zastąpiony przez maszyny i roboty, jeszcze nam daleko. Zastąpienie tłumacza przez słowniki z podpiętymi do nich algorytmami to utopia. Tego rodzaju tłumaczenie sprawdzić się może jedynie  w przypadku tłumaczeń online. Jeśli korzystający z Internetu potrzebuje uzyskać szybko informację podaną w innym języku, to naturalnie może do tego wykorzystać translator.

Trudno jednak sądzić, aby profesjonalne biura tłumaczeniowe, posługiwały się tego rodzaju metodami. Translator sprawdza się w przypadku prostych tłumaczeń o charakterze komercyjnym, na przykład podczas korzystania z zagranicznych sklepów internetowych. Jakość tego rodzaju tłumaczeń pozostawia jednak wiele do życzenia.

Profesjonalne biura tłumaczeniowe doskonale zdają sobie sprawę, że tylko realna praca z tekstem daje prawdziwe owoce w postaci zadowolonego klienta i dobrze przetłumaczonego tekstu. Translatory komputerowe mogą się sprawdzać dla użytku prywatnych osób, w kwestiach mniej ambitnych niż zawodowe tłumaczenia tekstów. Korzystanie z translatorów komputerowych ma sens także wtedy kiedy danego tłumaczenia potrzebujemy do użytku prywatnego , w trybie natychmiastowym. Zawodowy i rzetelny tłumacz, woli obcować z tekstem, a nie uciekać się do łatwej i szybkiej translacji tekstu jaką daje nam translator komputerowy.

  • AndrzejS

    Żaden translator nie zastąpi człowieka. Pisanie i tłumaczenie tekstów to umiejętność miękka. Trzeba mieć pewne wyczucie słów, wyrażeń – martwa maszyna tego nie ma i nigdy mieć nie będzie. Takimi programami można się wspomagać, jednak rola człowieka w tym zawodzie jest kluczowa.

    • Roberto

      Ale warto zauważyć, że translator to ogromna oszczędność czasu. To wiadome, że nie będziesz w ogóle poprawiał tłumaczenia dokonanego przez program, lecz dopracujesz pracę stylistycznie itd. Jeśli jednak masz dużo roboty i mało czasu, to taki translator jest świetnym rozwiązaniem. Nawet bardzo doświadczony tłumacz nie zhańbi się jeśli sobie trochę życie ułatwi.

  • Milijka1234

    Jeśli już biuro korzysta z translatorów komputerowych to na pewno jest to coś lepszego niż typowy google translator, gdzie wyskoczy nam nielogiczny ciąg słów, które nijak do siebie pasują 🙂 a potrzeba jest matką wynalazku.

    • Alia66

      Oczywiście, ze coś lepszego 🙂 to są specjalne programy napisane pod działania w tej branży, a nie zwykły słownik dla zwykłych „śmiertelników”, pozwolę sobie tak ująć 🙂