Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Akceptuję
20 Styczeń 2014

Komentarzy

5
 Styczeń 20, 2014
 5

Jest w Afryce taki kraj, który uchodzi za najlepiej rozwinięty na kontynencie. Posiada on wiele bogactw naturalnych jak złoto, diamenty czy węgiel kamienny oraz żyzne gleby. Tereny, które obejmuje Republika Południowej Afryki stanowiły przez długi czas tajemnicę dla Europejczyków aż do 1487 roku, kiedy Bartłomiej Diaz odkrył Przylądek Dobrej Nadziei. Dzisiaj RPA utrzymuje się w czołówce państw dobrze uprzemysłowionych, choć cały czas zmaga się z wewnętrznymi konfliktami i wysoką przestępczością. Czy warto zatem robić interesy w tym kraju?

Odpowiadając szybko na zadane powyżej pytanie: tak, warto pomyśleć i robić biznes w Republice Południowej Afryki. Państwo to ma najwyższe PKB w całej Afryce i oprócz wymienionych wcześniej elementów gospodarki, produkuje nadwyżkę żywności co oznacza, że jest ona eksportowana do innych krajów. W RPA koegzystuje ze sobą wiele kultur oraz religii i ras. Zróżnicowany jest też klimat: od suchego pustynnego (bliżej równika), po chłodniejszy podzwrotnikowy.

Dlatego też odwiedzając ten kraj, musimy znać obyczaje tam panujące. Potencjał Republiki Południowej Afryki jest bowiem znacznie większy od nawet niektórych państw Europy i szkoda by było zaprzepaścić okazję do zrobienia biznesu w tej odległej od nas części świata. Dodajmy jeszcze, że wartość RPA wzrosła w oczach wielu przedsiębiorców po Mistrzostwach Świata w Piłce Nożnej 2010, które zostały rozegrane właśnie w tym kraju. Nie możemy być gorsi! Czas na przyśpieszoną naukę biznesowego savoir-vivre.

„African Dream” w 11 językach

Mieszkańcy południowej Afryki przyglądają się bacznie poczynaniom Ameryki. Uwielbiają ich kult odnoszenia sukcesu zwany popularnie „American Dram” i starają się wprowadzić podobne zasady u siebie. „African Dream” jest o tyle skomplikowany, ponieważ rząd RPA uznaje 11 języków, m.in. Ndebele, Pedi, Shangaan, Tsona, Zulu oraz (na całe szczęście) język angielski, który służy w kontaktach biznesowych.

Obywatele RPA kierują się w życiu indywidualizmem, są zdyscyplinowani i nastawieni na sukces. Najlepiej widać to w Kapsztadzie czy Johannesburgu – metropoliach żywcem wyjętych ze zdjęć przedstawiających amerykańskie miasta. Jeżeli chodzi o ubiór mieszkańców, nie różni on się zbytnio od tego, jak się chodzi w Europie, czy za Oceanem Atlantyckim. Znani są ze swojego przyjaznego podejścia do cudzoziemców, a swoje uczucia wyrażają otwarcie – bez ukrytego podtekstu. Ważne jest jednak to, aby zawsze i przy każdej okazji okazywać szacunek osobom starszym, czy to w rodzinie, czy w przedsiębiorstwie. Naród ten uważa, że starszyzna posiada spore pokłady mądrości, które są jeszcze niedostępne dla młodych. Brak poszanowania dla starszych jest wysoce niepożądany u partnerów biznesowych! Czym jeszcze cechuje się etykieta biznesowa w RPA?

Najpierw relacje potem interesy

Jak wcześniej wspomnieliśmy, Afrykańczycy są bezpośredni w rozmowie, ale wiedzą też kiedy lepiej milczeć, lub nie przejmować się daną sprawą. Komunikacja między partnerami jest tym bardziej zażyła im wyższy poziom wzajemnej relacji. Jeżeli staliśmy się przyjacielem obywatela RPA, rozmowa z nim będzie na pewno komfortowa i uczciwa. W przeciwnym razie od obu stron jest wymagany takt oraz zagrywki dyplomatyczne.

Dobrymi tematami do przełamania pierwszych lodów będą:

–       sport (rugby, piłka nożna i krykiet);

–       wina oraz kulinaria;

–  dowcipy i żarty (unikajmy jednak historyjek na tle rasistowskim).

Unikajmy za to porównań miast RPA. Mieszkańcy danych miejscowości są dumni z tego, gdzie mieszkają. Nie podnośmy tematów o panujących w tym państwie stosunkach rasowych czy polityce – nawet lokalnej. Gdy będziemy uważali na to co mówimy, na pewno zbliżmy się do naszego partnera.

Wskazówki dotyczące spotkania biznesowego

Umawiając się na rozmowy z afrykańskimi kontrahentami, musimy pamiętać, że od połowy grudnia do połowy stycznia są oni praktycznie nieosiągalni. Mieszkańcy RPA mają w tym czasie wakacje. Pierwsze spotkanie natomiast nie służy do omówienia szczegółów umowy, a jedynie nawiązaniu pozytywnych relacji. Jeżeli to tylko możliwe, prześlijmy wcześniej dokumenty lub też program działania naszej firmy oraz zdradźmy, z czym w ogóle przyjeżdżamy w gości – z jakimi pomysłami.

Co jeszcze należy wiedzieć o savoir-vivre Republiki Południowej Afryki:

– witamy się tradycyjnym uściskiem dłoni (zarówno mężczyźni jak i kobiety);

– zwracając się do danej osoby wypowiadamy najpierw tytuł naukowy (jeżeli taki posiada), albo mówimy „Mr.”, „Mrs.” albo „Ms.” – tak jak mówi się grzecznie w Wielkiej Brytanii. Po tytule nie wymawiamy imienia lecz nazwisko;

–  jeżeli przygotowaliśmy wizytówki, możemy je wręczyć naszym partnerom. Jednakże, Afrykańczycy nie przywiązują do nich aż takiej uwagi jak Azjaci;

– obdarowanie prezentami nie przyjęło się w biznesie RPA. Jeżeli jednak kupiliśmy pakunki, wręczajmy je obiema rękami albo tylko jedną – prawą. Możemy być pewni, że zostaną otwarte od razu po odbiorze;

– obowiązuje strój oficjalny, a więc garnitur z krawatem. Jeżeli zostaliśmy zaproszeni do czyjegoś domu – ubieramy smoking. Kobiety z kolei powinny nosić sukienki albo spódnice;

– pamiętajmy, aby przygotować precyzyjną prezentację. Mówmy o faktach i danych;

– nigdy nie podnośmy głosu i nie przerywajmy innym podczas wystąpienia;

– nie wskazujmy osoby poprzez podniesienie palca – to niegrzeczne, a gest „V”, czyli „victoria” uznawana jest za sprośny znak;

– rozmawiając z kimś, nie trzymamy rąk w kieszeniach spodni.

Spore problemy w RPA mogą mieć wegetarianie. Afrykańczycy uchodzą bowiem za miłośników dań mięsnych, a widok osoby nie lubiącej mięsa może wyglądać dziwnie w ich oczach. Skoro już jesteśmy w temacie kulinariów, warto powiedzieć co nieco o savoir-vivre przy stole. Przede wszystkim nóż trzymamy zawsze w prawej ręce, a widelec w lewej – to podstawa znana również u nas. Mieszkańcy RPA mogą się jednak na nas obrazić, jeżeli zostawimy resztki jedzenia na talerzu. Rozmowy podczas obiadu czy kolacji są niewskazane, tak samo jak palenie papierosów, no chyba, że po posiłku.

Dogadanie się z biznesmenami Republiki Południowej Afryki nie powinno jednak stanowić dla nas kłopotu, zwłaszcza, że rozmowy biznesowe będą prowadzone na pewno w języku angielskim. Samo państwo pomimo swej różnorodności kulturowej, językowej i klimatycznej powinno przypaść nam do gustu, tym bardziej, jeżeli uda nam się wrócić do domu z bardzo korzystną umową.

  • blanka-wybranka123

    Złoto i inne bogactwa naturalne to wizytówka RPA, kraju który był bardzo okrutnie doświadczony przez politykę apartheidu. Teraz żyją swoim rytmem życia, lecz na pewno obfitość złoża kusi obcokrajowców. A tak na marginesie to zabawnie z tą literą V. Człowiek ma dobre intencje, a tu może tak nieopatrznie źle zostać zrozumianym 😀

    • Amelia Fałacińska

      Oj trzeba uważać właśnie na te różne gesty. Przykładowo u nas kiwanie głowo oznacza „tak”, a u Bułgarów „nie” i na odwrót. Czasem może wyjść z tego niezły materiał na zabawną anegdotę.

  • Barbara300

    No proszę jak elegancko! Kobiety powinny ubierać spódnice, a panowie garnitury, chyba że szykuje się większe wyjście, wtedy jest pora na smoking. Mało, który mężczyzna posiada w swojej szafie taki typ ubrania. Czuć tutaj ten angielski wpływ sylwetki dżentelmena jak i również w grzecznym obyciu, itp. ciekawe

  • Milijka1234

    U nas zaczyna się rozmowę tematem o pogodzie – to po prostu klasyk. A tutaj mniej wieje nudą – sport, kuchnia i żarty, oczywiście te, które by nikogo nie uraziły. Może po prostu tamtejsi ludzie czują się wobec siebie bardziej swobodnie niż my Polacy?

    • bogusia-wawa

      No właśnie żarty, ale jakie? Bo nawet w samym narodzie nie każdy ma takie same poczucie humoru. Wiadomo, że rasistowskie i polityczne kawały odpadają, ale już np. klasyczne żarty o przysłowiowej teściowej też mogą urazić.